Monday Feb 19, 2018

Podsumowanie ostatnich wydarzeń WWE

Premiera trzygodzinnego RAW za nami. Trzeba przyznać, że obecnie na brak emocji ciężko narzekać. Nadajemy w pełnym wymiarze czasowym, bez najdrobniejszych cięć. Pierwsza niespodzianka miała miejsce już na starcie podczas oświadczenia Johna Ceny dotyczącego Elimination Chamber i jego planów związanych z przejęciem mistrzostwa Universal na WrestleManii. Na słowa te zareagował zmotywowany pokonaniem Romana Reignsa mistrz Interkontynentalny Miz wsparty przez Miztourage. Jak to zwykle bywa, Cena nie stronił od wyzwań, lecz Miz musiał mieć pewność, że nie rzuci się na głęboką wodę. Atakując Cenę stworzył sobie przewagę na tyle dużą, że podniósł rzuconą rękawicę. Pojedynek rozpoczął się przypięciem, lecz Cena powoli zaczął wracać do siebie. Szala stopniowo przechylała się na stronę szesnastokrotnego mistrza świata, aż ostatecznie wykonując super AA przypiął adwersarza odliczając do trzech. Dodać należy, że stawką tego pojedynku była stypulacja zakładająca, że przegrany dołączy do elimination chamber matchu jako pierwszy. Podstawowy błąd strategiczny.

Dużym wydarzeniem RAW był planowany fatal 4 way drugiej szansy o ostatnie wolne miejsce w elimination chamber matchu. Wstępnie udział w nim mieli wziąć Finn Balor, Bray Wyatt, Woken oraz Apollo Crews, jednak wskutek roszczenia Setha Rollinsa dotyczącego Elimination Chamber, generalny menadżer Kurt Angle przystał na jego żądanie i dodał go do walki zmieniając to starcie w fatal 5 way. Nie była to jedyna niespodzianka związana z walką wieczoru, gdyż zakończyła się podwójnym przypięciem. Balor i Rollins jednocześnie wykonali pin na Brayu Wyacie stawiając wielki znak zapytania przy ostatecznym składzie elimination chamber match. Jednakże tuż po zakończeniu RAW Kurt Angle ogłosił, że obaj wezmą udział w starciu o miano pretendenta do mistrzostwa Universal. Kolejna niespodzianka czyniąca tę szczególną konfrontację jeszcze ciekawszą.

W pozostałych pojedynkach Luke Gallows i Karl Anderson, ulegli The Revival po wcześniejszym ataku zza pleców oraz późniejszym wyeliminowaniu Gallowsa pchnięciem na stalowe schody. Typowa zagrywka  dla Wildera i Dawsona, jednak rachunki wyrównali. Bayley zwyciężyła ze swoją najlepszą przyjaciółką Sashą Banks, co ukazało, która z nich bliższa obecnie jest tytułu mistrzowskiego kobiet RAW. Pozostając przy dywizji kobiet odbył się także ciekawy tag team match, w którym mistrzyni Alexa Bliss oraz utytułowana Mickie James uległy reprezentantkom Absolution Sonyi Deville oraz Mandy Rose po tym, jak Mandy zaaplikowała Mickie bed of roses. W starciu solowym Roman Reigns pokonał Sheamusa, choć przy ringu aktywny był tag team partner Irlandczyka, Cesaro. Po ostatnich porażkach Big Doga to zwycięstwo było więcej niż potrzebne.

Gdyby SmackDown także dało się wydłużyć do trzech godzin, z pewnością mielibyśmy za sobą również i trzy godziny na Extreme. W związku jednak z faktem, że gala błękitnego brandu ograniczona jest za oceanem do dwóch, nie ma takiej możliwości. Faktem jednak jest, że działo się również bardzo dużo. Sporo zamieszania z miejsca narobili Kanadyjczycy. Kevin Owens i Sami Zayn zaatakowali Barona Corbina i Dolpha Zigglera uniemożliwiając im odbycie planowanego pojedynku, czego efektem były dwie inne konfrontacje ustalone przez komisarza Shane’a McMahona. Dodatkowo miały one bezpośredni wpływ na Fastlane. Ustalone zostały bowiem stypulacje, że jeśli Owens i Zayn zostaną pokonani, ich rywale trafią na Fastlane jako pretendenci to tytułu mistrzowskiego WWE. Tak właśnie się stało. Baron Corbin pokonał Kevina Owensa, a Bobby Roode Samiego Zayna. Tym samym AJ Styles nie stanie w obronie złota w triple threat matchu, a aż w fatal 5 wayu. Niezbyt dobra wiadomość dla mistrza i to on w sumie stał się przypadkową ofiarą całego zajścia. Z drugiej strony być może okaże się mu to pomocne?

W dywizji kobiet mistrzyni Charlotte uporała się z Sarą Logan, jednak po zeszłotygodniowym ataku ze strony Riott Squad, na tę okazję przygotowała sobie ewentualne wsparcie w osobach Naomi oraz Becky Lynch. Podkreślić należy, że Sarah naprawdę sprawiła sporo kłopotu Charlotte, jednak ta przerosła ją doświadczeniem i wytrzymałością. Bobby Roode rzucił otwarte wyzwanie dotyczące mistrzostwa Stanów Zjednoczonych, na które zareagował Randy Orton, lecz niestety za sprawą ingerencji Jindera Mahala pojedynek ten nie odbył się. W zamian, to samozwańczy nowoczesny maharadża stanął nad powalonymi rywalami wznosząc ręce w geście zwycięstwa. Sygnał, że w najbliższym czasie rywalizacja o tytuł toczyć się będzie pomiędzy tą właśnie trójką. Doszło także do spontanicznego pojedynku z udziałem The New Day oraz Chada Gable’a i Sheltona Benjamina, w którym ci drudzy przekonali się, dlaczego nie wolno psuć święta pozytywistom.

W NXT odbyły się aż dwa pojedynki o tytuły mistrzowskie. Już na wstępie na szalę trafiło mistrzostwo Wielkiej Brytanii, w którego obronie stanął niezwykle skuteczny Pete Dunn. W starciu tym nie byłoby nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że pretendendował Amerykanin Roderick Strong. Co prawda podobna sytuacja miała już miejsce w przeszłości, jednak zwycięstwo Stronga byłoby swego rodzaju precedensem. Pojedynek trwał niemalże dwadzieścia minut, co świadczy o bardzo wyrównanym poziomie obu rywali. Swoją wyższość ukazał jednak Anglik broniąc nie tylko tytuł, ale także i narodową dumę. Nie oddał trofeum przeciwnikowi spoza wysp. Kolejnym ciekawym pojedynkiem okazała się walka wieczoru o mistrzostwo kobiet NXT. Bezwzględna specjalistka mma Shayna Baszler podjęła próbę zdetronizowania Ember Moon. Świat NXT przekonał się, że Shayna jest nieobliczalna, a jej zachowanie podczas tej konfrontacji jedynie to potwierdziło. We ferworze walki posunęła się wobec Ember za daleko, na co zareagowała Kairi Sane wstawiając za Ember. Co prawda sędzia przyznał zwycięstwo przez dyskwalifikację Shaynie, lecz tytuł pozostał w rękach Ember Moon. Ostatecznie na horyzoncie wyłonił się nowy konflikt i wszystko wskazuje na to, że Baszler zmierzy się wkrótce ze zwyciężczynią Mae Young Classic. Tymczasem W starciu drużynowym pokaz umiejętności zaprezentowali Australijczycy. Shane Thorne i Nick Miller szybko rozprawiając się z Johnem Skylerem i Andrew Duckworthem. Czekamy, kiedy poprzeczka powędruje nieco wyżej.

Ciężko sobie wyobrazić, że Curt Hawkins pokona wreszcie któregoś ze swoich przeciwników, gdyż na koncie ma już ponad 170 kolejnych porażek. Jego postawa podczas ostatniego Main Event nie wiele zmieniła, gdyż ponownie pokonany został przez Heatha Slatera. Znacznie trudniejszy do przewidzenia był rezultat drugiego pojedynku, w którym zmierzyli się reprezentanci kategorii półciężkiej. Cedric Alexander wszedł do ringu z Ariyą Daivarim. Choć to Daivari zajmował w ostatnim okresie więcej czasu antenowego, to Cedric udowodnił swoją wyższość kontrując jego próbę wykonania hammerlock lariatu swoim efektownym lumbar checkiem.

WWE RAW
czwartek godzina 20:00

WWE SmackDown
piątek godzina 20:00

NXT
sobota godzina 20:00

WWE Main Event
sobota godzina 21:00

WWE tylko na Extreme!

Channels: WWE