Monday Sep 04, 2017

Podsumowanie weekendowych wydarzeń WWE

RAW rozpoczęło pojawienie się niekwestionowanego mistrza WWE Universal Brocka Lesnara, który na SummerSlam dokonał praktycznie niemożliwego zwyciężając fatal 4 way z udziałem Brauna Strowmana, Romana Reignsa oraz Samoa Joe. Choć celebracja zwycięstwa podkreślona została mocnymi słowami jego diabelskiego adwokata Paula Heymana, szybko przypomniał o sobie bestii olbrzym Strowman. W końcu to on zdewastował nim lożę komentatorską. Na konfrontację fizyczną nie trzeba było długo czekać. Strowman ponownie zdominował Lesnara, a świat WWE dowiedział się tego wieczoru, że Brock Lesnar zmierzy się z Braunem Strowmanem na No Mercy ze stawką w postaci mistrzostwa Universal.

Sporą niespodziankę zgotował generalny menadżer RAW Kurt Angle zapraszając Johna Cenę. Szybko doszło do jego konfrontacji z człowiekiem uznającym czerwony ring za swoje podwórze. Nie wiadomo jakby się ona skończyła, gdyby nie egocentryzm mistrza Interkontynentalnego Miza ingerującego w wydarzenia z ich udziałem. Kiedy atmosfera zrobiła się gorąca, oliwy do ognia dolał Samoa Joe. W efekcie byliśmy świadkami nietuzinkowej walki wieczoru, w której połączone siły Ceny i Reignsa okazały się dominujące w starciu z Mizem i Joe. Tymczasem Jason Jordan poprosił ojca o możliwość konfrontacji z Balorem i do takowego pojedynku doszło. Jednakże mimo włożonego wysiłku, Balor kontynuował passę z SummerSlam pokonując Jordana. Do niespodziewanego starcia doszło także w dywizji tag teamowej, gdzie bracia Hardy wyzwali nowych mistrzów. Seth Rollins i Dean Ambrose udowodnili im jednak, dlaczego to oni posiadają na biodrach tytuły mistrzowskie.

Jak się okazało, ostatecznie nie doszło do pojedynku No Way Jose z Larsem Sullivanem, gdy ten napadł go zza pleców. Wściekły atak skończył się widokiem półprzytomnego Jose, jednak Sullivan tak na prawdę nic nie udowodnił. Można nawet rzec, że być może psychika zawiodła i obawa przed porażką zamieniła się w szaleńczą furię. Znacznie spokojniej miała się sytuacja w przypadku pań. Choć Billie Kay próbowała odwracać uwagę rywalki swojej przyjaciółki Peyton Royce, Sarah Logan udowodniła, że także potrafi zaskoczyć. Pojedynek był stosunkowo wyrównany, a Royce musiała momentami bardzo się starać, aby nie zostać upokorzona. Ostatecznie jednak to ona wyszła zwycięsko. Sporo emocji dostarczyli Brytyjczycy w walce wieczoru. Przy okazji pojawiło się trochę wątpliwości odnośnie współpracy Dunna z Wolfgangiem, gdy ten zapowiedział, że zamierza odebrać tytuł. W końcówce jednak pokazał, że potrafi świetnie współpracować. Robiąc zmianę z Dunnem zaskoczył Bate’a atakując efektownie z narożnika nieświadomego wykonania tagu, po czym odliczył do trzech. Nie zmienia to faktu, że jego pojedynek z Dunnem jest nieunikniony.

Stosunkowo krótko trwała walka Curta Hawkinsa z Heathem Slaterem. Hawkins od miesięcy przyzwyczaił świat WWE, że lepiej na niego nie stawiać. Identycznie było w tym przypadku. Oczywiście starał się zaskakiwać Slatera, kiedy tylko się da, lecz to on został zaskoczony na koniec. Wchodząc pewny do ringu, gdzie leżał rozłożony rywal, pozwolił się wciągnąć w small package nie dając rady się z niego wyzwolić zanim sędzia skończył liczyć. Klasę udowodnił w kolejnym starciu Brian Kendrick pokonując coraz bardziej skutecznego Linca Dorado. Styl Kendricka jest znany wszystkim. Zazwyczaj stosuje brudne i podstępne sztuczki, aby tylko wyjść zwycięsko. Dorado przeciwnie, lubi efektownie atakować i kończyć walki. To go niestety zgubiło. Przeliczył się wykonując shooting star press i trafił na wystawione kolana. Kendrick momentalnie zapiął mu captain’s hook, a luchadorowi nie pozostało nic innego, jak tylko odklepać w matę.

SmackDown otworzył niekwestionowany mistrz Stanów Zjednoczonych AJ Styles rzucając otwarte wyzwanie dotyczące obrony tytułu. Jak na ironię nie zjawił się nikt inny, jak tylko sam Kevin Owens. Wszyscy zaczęli zadawać sobie pytanie, co on tu robi skoro nie tylko odniósł porażkę w starciu przed tygodniem, ale również pod oficjalnym nadzorem komisarza Shane’a McMahona na SummerSlam. Owens szybko oskarżył o przekręt żądając walki rewanżowej, a do tego z własnym arbitrem. Kompletnie niezrozumiała była zgoda na przedstawione warunki, lecz w końcu do takowego starcia doszło, a osobą w czarno-białej koszuli okazał się Baron Corbin doszukujący możliwości przejęcia tytułu wskutek zawartego z Owensem układu. Próby naginania reguł przez Corbina i Owensa doprowadziły do zmiany sędziego i to Shane powrócił do niedawnej roli. Było to zgubne dla Owensa. Koniec marzeń o mianie „twarzy Ameryki” oraz posiadaniu tytułu mistrzowskiego. Kevin Owens ponownie znalazł się na końcu kolejki i można być pewnym, że szybko nie zawalczy o wspomniane złoto.

Sporą niespodzianką SmackDown okazał się Bobby Roode oficjalnie debiutujący w niebieskim rosterze. Tam powitał go Aiden English i jak się można było spodziewać niedawny mistrz NXT nie miał z nim większych problemów. Czy odniesie jednak podobny sukces, jak w żółtym brandzie? Czas pokaże. Shinsuke Nakamura zyskał możliwość odpłacenia się braciom Singh za ingerencję w jego walkę o mistrzostwo WWE na SummerSlam stając z obydwoma do walki handicapowej. On także szybko załatwił sprawę przy okazji zaznaczając, że nie zamierza rezygnować z wyścigu o tytuł. Bracia Uso uporali się z Hype Bros. pewnie wznosząc na koniec tytuły mistrzowskie tag teamów SmackDown, a Naomi i Becky pokonały dysfunkcjonalne duo Natalyi i Carmelli, które więcej dzieliło, niż łączyło. Mowa oczywiście o tytule mistrzowskim kobiet oraz kontrakcie Money in the Bank.

Do akcji WWE wracamy już w najbliższą sobotę o 20:00 na RAW zmierzającym ku No Mercy.

WWE RAW
sobota godzina 20:00

NXT
sobota godzina 22:00

WWE Main Event
niedziela godzina 13:00

WWE SmackDown
niedziela godzina 14:00

WWE tylko na Extreme!

Channels: WWE

Please log in to post a comment.