Monday Aug 28, 2017

Podsumowanie weekendu z WWE SummerSlam oraz NXT Takeover: Brooklyn III

Niespodziewanie rozpoczęło się RAW poprzedzające SummerSlam. Dawni bracia z The Shield ponownie skonfrontowali się twarzą w twarz chcąc ostatecznie wyjaśnić wszelkie nieporozumienia. Dało się dostrzec, że zarówno Dean Ambrose, jak i Seth Roillins mieli dobre intencje, jednak górę brało ego oraz własna duma. To właśnie doprowadziło do bijatyki między nimi, gdy honor nie pozwolił na zniewagę. Sytuację z miejsca wykorzystali mistrzowie tag teamów RAW dopatrując się szansy udowodnienia obu, że to oni są dominującym składem czerwonego brandu. Jak na ironię wszystko obróciło się przeciwko nim, gdyż zadziałała reguła, że wróg mojego wroga jest moim przyjacielem. Tym samym Lunatyk i Architekt ponownie wyciągnęli ku sobie pięści w geście pojednania, a świat WWE dowiedział się, że na SummerSlam Sheamus i Cesaro staną w obronie tytułów przeciwko pojednanym dawnym braciom z Shield.

Tego wieczoru odbył się szereg ciekawych pojedynków, wśród których na szalę trafiło miano pretendentki do tytułu, jak i sam tytuł. Akira Tozawa niespodziewanie pokonał Neville’a odbierając mu mistrzostwo kategorii półciężkiej, lecz rewanż ustalony został już na SummerSlam. Sasha Banks pokonała Nię Jax zapewniając sobie udział w walce z Alexą Bliss o tytuł mistrzowski kobiet RAW na SummerSlam. Bray Wyatt pokonał Finna Balora upokarzając na koniec oblaniem mazią przypominającą krew. To także mieć będzie swój oddźwięk na SummerSlam, ponieważ Wyatt raz jeszcze zmierzy się z Balorem, lecz już jako Demonem. Pojedynek Miza z Jasonem Jordanem przeobraził się wskutek interwencji z zewnątrz w sześcioosobową bitwę tag teamową, w której Jordan wsparty przez braci Hardy pokonał Miza i jego Miztourage. Na koniec RAW doszło do totalnej rozróby z udziałem czterech uczestników fatal 4 wayu o mistrzostwo WWE Universal, podczas której musiał interweniować cały roster by nie doszło do jeszcze większych szkód, a to jedynie jeszcze bardziej podgrzało atmosferę z głównym tytułem czerwonego brandu w tle.

W NXT doszło w pierwszej kolejności do zakontraktowania pojedynku o mistrzostwo kobiet pomiędzy panującą nieprzerwalnie od niemalże dwóch lat Asuką oraz zmotywowaną Ember Moon. Do starcia obu pań doszło nie tak dawno temu, lecz wtedy Asuka musiała posiłkować się brudną zagrywką by pokonać Ember. Choć nie doszło do bójki, i tak postawa obydwu wydawała się zapowiadać szczególną konfrontację. Do akcji powrócili Street Profits szybko załatwiając sprawę z Larsem Sullivanem i jego nowym tag team partnerem Chrisem Silvio, co ponownie doprowadziło do szału olbrzyma, który ostro potraktował po walce swojego jednorazowego partnera, lecz zarazem dotrzymując słowa generalnemu menadżerowi Williamowi Regalowi, że nie zaatakuje więcej nikogo w budynku. Zrobił to więc na zewnątrz. Można i tak. Ruby Riot utarła nosa swojej prześladowczyni Billie Kay aplikując jej na koniec solidny bicycle kick i odliczając do trzech. Mistrz NXT Bobby Roode popsuł walkę wieczoru interweniując w bardzo wyrównanym starciu z udziałem Rodericka Stronga oraz swojego rywala z NXT Drew McIntyre’a jakoby jednoznacznie wysyłając wiadomość w kierunku obydwu, że z nim przelewek nie ma.

Stosunkowo niewiele czasu potrzebował Kalisto by uporać się z wygadanym Curtem Hawkinsem. Choć Hawkins miał przewagę masy i siły oraz starał się kontrolować rywala ile tylko się dało, luchador ruszył po kilku minutach walki z solida del sol odliczając rywala. Jak na razie postawa Hawkinsa pozostaje niezmienna - dużo gadania na starcie i porażka na koniec. Czy coś jest w stanie to zmienić? Znacznie więcej akcji zobaczyliśmy w walce drużynowej z udziałem cruiserów. Luchadorzy Gran Metalik i Lince Dorado wspaniale współgrali w konfrontacji z Drew Gulakiem i Ariyą Daivarim. To oni właśnie wytyczali drogę, którą przebiegał ten pojedynek by ostatecznie Metalik popisał się wspaniałym moonsaultem z górnej liny poza ring, po którym Lince Dorado wykonał shooting star press odliczając Gulaka.

SmackDown ewidentnie zdominował Jinder Mahal oraz walka wieczoru z jego udziałem przeciwko Johnowi Cenie. Cena niemalże otarł się o zwycięstwo wykonując Mahalowi super attitude adjustment, lecz sytuację postarał się wykorzystać Baron Corbin realizując niespodziewanie kontrakt Money in the Bank. Nie warto chyba było zadzierać z Johnem Ceną, ponieważ ten zakłócił szybko ustalony pojedynek, co wykorzystał Mahal przypinając Corbina. Co za sytuacja! Samotny wilk bezpowrotnie rozstał się z kontraktem dającym szansę przejęcia tytułu w najdogodniejszym dla siebie czasie. Tym samym przesunął się na koniec kolejki o miano pretendenta, a Shinsuke Nakamura miał  pewność, że jeśli pokona Mahala na SummerSlam, opuści Barcley’s Center jako niezagrożony nowy mistrz WWE.

Natalya pokonała waleczną Irlandkę Becky Lynch zmuszając ją do odklepania w sharpshooterze na oczach swojej rywalki z SummerSlam Naomi. Mocna wiadomość w kierunku mistrzyni. Rusev nie miał większych problemów by rozprawić się z Chadem Gablem, któremu po podwójnym count-out’cie założył na stole komentatorskim accolade. Nie uniknął jednak RKO znikąd, gdy Randy Orton niespodziewanie zaskoczył go w ringu swoim finisherem. Doszło także do nieplanowanej konfrontacji drużynowej po tym, jak bracia Uso zażądali od generalnego menadżera SmackDown Daniela Bryana pojedynku z Xavierem Woodsem i Kofim Kingstonem.  Ten zakończył się porażką mistrzów. Pretendentom powiódł się plan podburzenia w mistrzach wiary we własne możliwości przed SummerSlam.

Takeover w Brooklynie rozpoczął pojedynek, po którym część fanów niczego wielkiego się nie spodziewało, a jednak… Johnny Gargano rzucił otwarte wyzwanie, na które zareagował zmotywowany zwycięstwem z No Way Jose Andrade „Cien” Almas. Almas, jak się można było spodziewać pojawił się z Celiną Vegą. Walka rozpoczęła się. Obaj ruszyli po przejęcie kontroli udowadniając przy okazji, że reprezentują bardzo wyrównany poziom techniczny. Z początku dało się zauważyć lekką przewagę Gargano, lecz Almas szybko udowodnił, że także ma coś do zademonstrowania. Po kilku mocnych akcjach walka przeniosła się do parteru by ponownie wejść na obroty. Nie brakowało ataków w locie oraz karkołomnych rzutów. Almas nie był w stanie uwierzyć, że jego tornado inverted ddt nie poskutkowało, pojedynek trwał dalej. Gargano podjął próbę zmuszenia Almasa do poddania, lecz ten wykazał się olbrzymią siłą wynosząc go i ciskając w narożnik. Przypięcie nic nie dało. Gargano odnalazł się i ruszył po zwycięstwo, lecz wtedy do gry weszła Celina Vega. Odwracając jego uwagę pozwoliła Almasowi wykonać z zaskoczenia La Sombrę i to był koniec. Almas z drobną pomocą swojej mentorki pokonał Gargano.

W kolejnym starciu na szalę trafiły tytuły mistrzowskie tag teamów NXT, w których obronie stanęli Authors of Pain przeciwko Sanity. Bitwa rozpoczęła się jeszcze przed gongiem. Wstępny plan zakładał udział Alexandra Wolfa i Killiana Daina, lecz ku zaskoczeniu fanów, jak i rywali, Daina niespodziewanie zastąpił Eric Young. Wydawać się mogło, że to zły krok, jednak kolejne minuty udowodniły zupełnie coś innego. Przewaga siłowa Autorów była widoczna gołym okiem. Sanity jednak najwidoczniej postawili na wytrzymałość i może dlatego ciężar walki wzięli na siebie Young i Wolf. Pojedynek przenosił się z ringu pod barierki, a nawet na trybuny. Wspaniały moment zaliczył Wolf stając się dosłownie petardą w ringu. Punkt krytyczny dla AoP nastąpił podczas próby wykonania wzmocnionego superplexu w narożniku, gdy najbardziej ucierpieć miał Young. Jego z kolei zabezpieczył Wolf chwytając za nogi, czym doprowadził do samobójczej akcji ludzi Paula Elleringa. Akam wykonał potężny powerbomb Rezarowi, lecz nie był to jeszcze koniec. Gdy uczestnicy pojedynku znaleźli się pod ringiem, w kwadratowym pierścieniu pojawiła się Nikki Cross oraz Paul Ellering. Mogło zrobić się gorąco, lecz sędzia zapanował nad sytuacją, a Nikki postanowiła wykonać crossbody z narożnika na Akama. Gdy ten chwycił ją w locie, Killian Dain w akcie desperacji rzucił się na oboje łamiąc nimi stół ustawiony przy barierkach. Sanity podjęli nierówną walkę dwóch na jednego. Back suplex połączony z flyiing elbow od Younga na Rezarze umożliwił Wolfowi wykonanie przypięcia. Sanity nowymi mistrzami! Długo się jednak ze zwycięstwa nie cieszyli, ponieważ szybko wiadomość wysłali im Bobby Fish i Kyle O’Reilly sygnalizując, że wchodzą do gry o tytuły.

Historia uczestników kolejnej walki była równie krótka, jak w przypadku Almasa i Gargano, lecz także niewielu mogło spodziewać się, że będzie to aż tak zacięty pojedynek. Wskazać tu można ewidentnie na Hideo Itamiego, który od czasu debiutu bądź był kontuzjowany, bądź nieco bezbarwny. Niemalże znokautowany został przez Oney’ego Lorcana, a jego rywalizacja z Kassiusem Ohno przeszła bez echa. Postanowił za cel obrać sobie niepokonanego Blacka i jak się okazało był to trafny wybór. Rozpoczęli pojedynek niemalże na zasadach mieszanych sztuk walki. Zarówno jeden, jak i drugi wyszkoleni są w akcjach strikingowych, jak i submissionowych. Zauważyć, że to nie przelewki dało się, gdy z nosa Blacka zaczęła sączyć się krew. Itami zaczął grać pierwsze skrzypce, po czym podjął się próby wykonania GTS. Black wydostał się, lecz Itami nie odpuszczał. Silne kolano w klatkę piersiową odebrało dech Blackowi, po czym ten udał się z trudem do narożnika. Itami widząc wystawionego na atak rywala ruszył w jego kierunku. To, co nastąpiło chwilę później było epickie. Black uniknął clothesline’u z rozbiegu, aby momentalnie wyprowadzić zza pleców black mass. Koniec. Finał był błyskawiczny, a Aleister Black odniósł kolejne zwycięstwo po wspaniałym pojedynku. Absolutne pochwały należą się także Itamiemu, który pokazał się z naprawdę świetnej strony znacznie odbiegającej od tego, do czego przyzwyczaił świat NXT w Full Sail.

Pozostały dwie walki z tytułami mistrzowskimi. Pierwszy toczył się o mistrzostwo kobiet NXT. Niepokonana Asuka stanęła w jego obronie przeciwko zdeterminowanej Ember Moon. Obie stoczyły pojedynek w Orlando, kiedy to także na szalę trafił tytuł. Wtedy Asuka posiłkując się niezbyt czystą zagrywką odesłała Ember na koniec kolejki. Szansa, przed którą stanęła tajemnicza Ember była prawdopodobnie ostatnią na długi okres czasu, więc musiała dać z siebie wszystko. Ruszyła błyskawicznie totalnie dominując Asukę. Szala przechyliła się na stronę mistrzyni dopiero, gdy walka przeniosła się poza ring. Po powrocie do kwadratowego pierścienia długo kontrolowała pretendentkę. Ember znalazła sposób by móc narzucić swoje warunki ostatecznie wykonując z narożnika eclipse. To jednak nie wystarczyło. Półprzytomna mistrzyni poderwała bark. Kolejna próba odliczenia Asuki podjęta została po crossbody z narożnika i potężnym superkicku. Ponownie nic. Ember wyszła z ofensywą, lecz to skontrowane zostało submissionem. Próba wciągnięcia w armbar zakończyła się kontrą i przypięciem przez Ember, z czego Asuka przeszła do duszenia zza pleców. Tego Ember już nie wytrzymała. Asuka nadal niepokonaną mistrzynią kobiet NXT!

Stawką walki wieczoru było mistrzostwo NXT. Bobby Roode od dłuższego czasu panuje w glorii nie pozwalając żadnemu z pretendentów na detronizację. Drew McIntyre wywalczył miano pretendenta do tytułu zapowiadając, że nie zamierza popełnić błędów przeszłości. Choć początek był stosunkowo wyrównany, to jednak McIntyre pozostał pewnie w ringu, gdy Roode ścięty został przez niego potężnym shoulder blockiem. Był to sygnał, że przewaga jest po stronie byłego mistrza Interkontynentalnego. Po powrocie do ringu Roode postawił na swój spryt i cwaniactwo ringowe, lecz ponownie skończył poza ringiem. Tam McIntyre dał mu ostro popalić, lecz przyszedł czas, że i on wylądował pod barierkami, gdy mistrz zaaplikował mu swinging neck breakera przez górną linę. Zmagania przeniosły się z powrotem do kwadratowego pierścienia, a szala przechylała raz na stronę mistrza, raz na pretendenta. Kolejna wizyta za ringiem okazała się bolesna dla obydwu. McIntyre poszedł na całość wykonując kolosalny summersault ponad górną liną na Roode’a. Był to początek końca. Gdy ponownie znaleźli się na macie Roode ruszył ze swoim glorious ddt. Nie udało się odliczyć McIntyre’a. Podjął więc kolejną próbę, po której raz jeszcze chciał wbić głową rywala w matę. Wtedy jednak poszła kontra. McIntyre najpierw ogłuszył go headbuttem, a następnie zaaplikował claymore odliczając mistrza. Drew McIntyre zdetronizował Roode’a. Szczęście podobnie jak w przypadku Sanity nie trwało długo. Jego uwagę odwrócili Bobby Fish i Kyle O’Reilly, aby zza pleców zaatakował go debiutujący w NXT Adam Cole, gwiazda i mistrz organizacji niezależnych. Sygnał, że to z nim McIntyre może mieć na pieńku w najbliższej przyszłości.

Czas na SummerSlam! Najgorętszą imprezę lata rozpoczęło na Extreme starcie Johna Ceny z Baronem Corbinem. Początek trzeba przyznać był dosyć dziwny, ponieważ Cena wydawał się drwić ze swojego rywala. Faktem jest, że Corbin zaprzepaścił szansę zdobycia mistrzostwa WWE dobierając niesprzyjający moment do realizacji kontraktu, a Cena przyczynił się do jego porażki z Mahalem na ostatnim SmackDown. Corbin zjawił się w Barcley’s Center by odpłacić się Cenie, lecz jego postawa w ringu nie wydawała się być nastawiona wyłącznie na ten cel. Zamiast koncentrować się na walce z rywalem, często wykrzykiwał w jego kierunku oraz w stronę publiczności podkreślając, że fani nic dla niego nie znaczą. Samo starcie było bardzo statyczne. Dużo chwytów blokujących oraz trochę rzutów. Punkt kulminacyjny nastąpił po tornado ddt wykonanym przez Cenę, po czym ruszył z „you can’t see me”. Na to było jednak za wcześnie i Corbin ruszył z kontrą. Deep six nie wystarczyło na Cenę. Rozpoczęła się dominacja „Samotnego Wilka”, jednak popełnił błąd ruszając na Cenę w narożniku, po czym starając się wskoczyć ponownie do ringu nadział się na attitude adjustment. Tym razem sędzia doliczył do trzech.

Druga walka stanowiła konfrontację charakterów. Samozwańczy „Pożeracz Światów” trafił na „Demona”. Bray Wyatt ponownie zmierzył się z Finnem Balorem, lecz ten powrócił w swoim alter ego. Wyatt wydawał się z początku obawiać rywala. Uciekał z ringu oraz był przez niego dominowany. Był wręcz bezradny. Sytuacja zmieniła się dopiero, gdy Balor próbował atakować Wyatta przez liny. Mocny podbródkowy odmienił przebieg tego pojedynku i to Wyatt zaczął rozdawać karty w ringu. Próba wykonania sister Abigail spotkała się z odpowiedzią Demona. Rozpoczęło się przeciąganie liny. Wyatt podbudowany przewagą przepoczwarzył się w swojego demona sygnalizując w kuriozalnej pozie, że koniec jest bliski. Balor błyskawicznie wrócił na nogi. Wskazał, że ma swój plan. Nie trzeba było długo czekać, by powalił Wyatta przy narożniku, a następnie wykończył go swoim double foot stompem z górnej liny. Demon odpłacił się za upokorzenie jego alter ego na ostatnim RAW, a Wyatt przekonał, na jakie wody wkroczył.

Na szalę trafiły tytuły mistrzowskie tag teamów RAW. Dean Ambrose i Seth Rollins ponownie połączyli siły by stanąć do walki z broniącymi mistrzostwa Sheamusem i Cesaro. Starcie rozpoczął Szwajcar i Lunatyk. Mistrzowie z miejsca zdobyli przewagę, lecz chwilę później ring należał już do pretendentów, których ofiarą stał się Celtycki Wojownik. Kolejne minuty mijały z dominacją na zmianę jednej i drugiej drużyny. Próba ataku z ringu przez Rollinsa na obu rywali zakończyła się fiaskiem i sam skończył rzucony na betonową podłogę. Po tym stał się na długo ich ofiarą, aż znalazł drogę do swojego narożnika wpuszczając do gry Ambrose’a. Rozpoczął się pokaz doskonałego zgrania dawnych braci z The Shield, lecz w pewnym momencie to właśnie Ambrose zaczął walczyć zapięty w submissionach Cesaro. Nie zawiódł. Pretendenci poszli na całość i górę wzięło doświadczenie z dawnych lat. Rollins wyeliminował z ringu Szwajcara, po czym wyprowadził superkick Sheamusowi, za którym poszedł potężny atak kolanem w głowę. Momentalnie zareagował Ambrose aplikując dirty deeds. To dla Irlandczyka było za wiele. Sędzia odklepał po raz trzeci, aby RAW zyskało nowych mistrzów tag teamowych.

Do kolejnego starcia prowadziła niezwykle pokrętna droga, a stawką było mistrzostwo Stanów Zjednoczonych. AJ Styles stanął w jego obronie przeciwko byłemu mistrzowi Kevinowi Owensowi pod okiem sędziego specjalnego w osobie komisarza SmackDown Shane’a McMahona. Konfrontacja zaczęła się od rękoczynów przed gongiem i skuteczną próbą rozdzielenia ich przez arbitra. Pojedynek przeniósł się pod ring, by za chwilę ponownie wrócić między liny. Ciężko mówić o pewnej przewadze, jednak po krótkiej kontroli ze strony Stylesa, Owens zapanował w ringu na dłużej. Przełomem okazało się brutalne face first. Od tego momentu obaj zaskakiwali się wzajemnie sprytnymi akcjami. Ciężko nie wspomnieć o Shane’ie, który przez nieuwagę stawał się ofiarą przypadkowego ataku. Mimo to pozostawał bezstronny. Najpierw sprowokowany został przez wściekłego Stylesa faktem, że Shane nieobecny był w ringu, gdy ten zmusił Owensa do odklepania, a następnie niemalże identycznej sytuacji przez Owensa. To był początek końca. Owens zaskoczony roll-upem i szybkim odliczaniem wyprowadzonego z równowagi sędziego dał się podejść Pele Kickiem, po którym Styles zaaplikował fenomenal forearm oraz Styles clash. AJ Styles swoim zwycięstwem uniemożliwił Owensowi odzyskanie miana twarzy Ameryki.

Shinsuke Nakamura w typowym dla siebie stylu powrócił do Barcley’s Center. Na arenie rozbrzmiały jego dźwięki, a towarzyszący mu skrzypek asystował w drodze na ring. Mistrza WWE wprowadzili jak zwykle bracia Singh. Na szalę trafiło główne wyróżnienie SmackDown. Samozwańczy nowoczesny maharadża trafił na króla mocnego stylu. Początek walki nie był szaleńczy. Obaj ruszyli po zdobycie pozycji i możliwość kontroli nad rywalem. Była to dosyć statyczna konfrontacja zakończona prowokacją ze strony Japończyka. Rozpędzony Mahal wypadł poza ring po prostym uniku pretendenta. Dało się zauważyć, że od tego momentu tańczył tak, jak zagrał mu Nakamura. Trwało to do czasu odwrócenia uwagi przez Singhów, co skutecznie wykorzystał Mahal wbijając rywala w barierki. Role odwróciły się w momencie, gdy Nakamura zaskoczył go podwójnym obrotowym kopnięciem, w którym drugi atak trafił w cel. Rozpoczęły się wzajemne ofensywy. Nakamura znalazł w nich okazję by wciągnąć mistrza w duszenie trójkątne. Mahalowi udało się dotrzeć jednak do lin. Kiedy Singhowi zauważyli problemy swojego władcy, weszli do gry. Ponownie zdekoncentrowali Japończyka, który co prawda wyeliminował ich, lecz w całym zamieszaniu dał się wciągnąć w Khallas. Mahal obronił tytuł i z całą pewnością nie przeszkadzał mu sposób, w jaki tego dokonał.

Najgorętszą imprezę lata zakończyła najgorętsza bitwa SummerSlam, fatal 4 way o mistrzostwo WWE Universal. Choć w najgorszej sytuacji był broniący tytułu mistrz, niewielu spodziewało się, że pojedynek ten będzie miał taki przebieg i zakończy się w taki sposób. Po gongu Samoa Joe ruszył na Lesnara, a Strowman na Reignsa. Gdy drudzy przenieśli konfrontację za ring, Lesnar wysłał do nich chwilę później Joe. Nie trzeba było długo czekać, by ponownie zawrzało między linami. Zamieszanie ponownie przeniosło się za ring, gdzie Joe starał się wciągnąć Lesnara w coquinę. Natychmiastowo zareagował Reigns wyprowadzając kolosalny spear zarazem dewastując obydwoma barierki. Wtedy sprawy w swoje ręce wziął Strowan, a dokładniej ujmując, wziął się za Lesnara. Najpierw zniszczył nim jeden stół komentatorski, następnie kolejny, by na koniec przygnieść go trzecim. Dwa running powerslamy okazały się dla bestii zgubne. Lesnar na noszach opuścił arenę. Po tytuł ruszył Strowman, Reigns i Joe. W użyciu znalazły się stalowe schody, którymi Strowman kolejno atakował Joe i Reignsa, by ostatecznie samemu zainkasować od bezwzględnego Big Doga. Strowman powrócił do gry, lecz nagle na rampie pojawił się Lesnar! Bestia wróciła do gry. Jatka zaczęła się od nowa. Dało się dostrzec, że rezultat wisi na włosku. Kolejno bliscy skapitulowania byli Reigns, Joe oraz Strowman, lecz za każdym razem ktoś interweniował. Finalnie w ringu pozostał Reigns i Lesnar. Big Dog wykonał Bestii kilka ciosów supermana, po czym ruszył ze spearem. Reakcja Lesnara okazała się szokiem dla całego świata WWE. Gdy rozpędzony Reigns wchodził spearem, Lesnar przechwycił go, wrzucił na barki i wykonał F5. Coś nieprawdopodobnego stało się faktem. Brock Lesnar nadal mistrzem WWE Universal! Jego rządy wydają się być nie do przerwania. Kto następny stanie z nim do walki? Tego być może dowiemy się w sobotę na RAW, kiedy wracamy do akcji WWE.

WWE SummerSlam 2017
powtórka dzisiaj godzina 20:00

NXT Takeover: Brooklyn III
powtórka jutro godzina 19:00

WWE RAW
sobota godzina 20:00

NXT
sobota godzina 22:00

WWE Main Event
niedziela godzina 13:00

WWE SmackDown
niedziela godzina 14:00

WWE tylko na Extreme!

Channels: WWE

Please log in to post a comment.

    Related Content