Monday Jun 19, 2017

Podsumowanie weekendowych wydarzeń z WWE

Choć RAW zapowiadało się stosunkowo enigmatycznie, spontaniczny rozwój wydarzeń z pewnością nie zawiódł. Owocem ich był pojedynek stanowiący zarazem walkę wieczoru, gdy Seth Rollins wyzwał Samoa Joe. Decyzja ta sprowokowana została niechlubnym zachowaniem Joe wobec adwokata Brocka Lesnara Paula Heymana. Joe przekroczył wszelkie granice atakując kompletnie niezdolnego do stawienia oporu przeciwnika celem wysłania wiadomości jego klientowi. Wielu uznałoby to za akt słabości i zwykły strach przed właściwą konfrontacją z bestią, a jednym z nich okazał się „Architekt” wyzywając  jeszcze tego samego wieczoru Joe do walki. Pojedynek wydawał się należeć do Samoa Joe, który większość czasu dominował nad Rollinsem dążącym być może do zmęczenia rywala by w następstwie samemu ruszyć do ataku. To się jednak nie udało, ponieważ strategię Rollinsa kompletnie rozbił Bray Wyatt dekoncentrując go by Joe mógł zrobić swoje. W rezultacie Wyatt nawet nie pojawił się, a Rollins musiał pogodzić się z porażką.

Oficjalnie zapowiedziany pojedynek Braya Wyatta z Romanem Reignsem także nie zawiódł, ale kto wie, czy czasem wydarzenia mające miejsce na koniec RAW nie były efektem właśnie tej konfrontacji. Bray Wyatt rozpoczął galę swoją wypowiedzią szybko przerwaną przez Big Doga. Zanim więc rozbrzmiał gong, obaj postanowili wysłać sobie wzajemnie wiadomość. Wyattowi to jednak nie pomogło, gdyż Roman Reigns ponownie udowodnił swoją wyższość pokonując go w czystej walce. Nie doszło natomiast do planowanego starcia Enzo i Cassa z The Clubem. Cass zaatakowany został za kulisami, a w jego zastępstwie zjawił się Big Show. Enzo z pewnością na tym zyskał, ponieważ ich walka z The Clubem trwała dosłownie chwilę, co z kolei nie do końca spodobało się Cassowi, gdy już wrócił do siebie. Spontanicznie doszło także do walki o mistrzostwo kobiet RAW, gdy Alexa Bliss próbując ponownie zanudzić opowiastką o czyimś życiu sprowokowała generalnego menadżera Kurta Angle by ten ustalił jej obronę tytułu. Ta niestety nie przebiegła bez zakłóceń, ponieważ o rezultacie zadecydowały Dana Brooke i Mickie James narażając się przy okazji Nii Jax za dyskwalifikację wskutek ataku na Alexę. Na koniec warto wspomnieć o kolejnej porażce Miza, którą było uczczenie zdobycia tytułu Interkontynentalnego. Ostatecznie skończył osamotniony oraz obolały po tym jak najpierw arenę opuściła wściekła Maryse wskutek zniszczenia przez Miza jej prezentu, a następnie ucierpiał po ataku ze strony Deana Ambrose’a. Miło tego święta z pewnością nie zapamięta.

Sporo wydarzyło się także w NXT, gdzie odbyły się pojedynki solowe, z udziałem kobiet oraz tag tamowy. Galę rozpoczęli Heavy Machinery w ciężkim stylu pokonując Victora Andrewsa oraz Larsa Sullivana. Przy tej okazji wynikł kolejny wątek z udziałem potężnego Sullivana wściekłego na słabszego tag team partnera, który przyczynił się do porażki. Prawdę mówiąc Andrews mocniej oberwał od Sullivana, niż od Dozovica i Knighta. W walce z udziałem pań Peyton Royce pokonała Sarę Logan, co nie powinno specjalnie dziwić zważywszy na obecność przy ringu Billie Kay. Pokazowe zwycięstwo odniósł Killian Dain nad No Way Jose mocno zaznaczając swoje miejsce w dywizji solowej, ponieważ wygrał bez najdrobniejszej ingerencji ze strony kamratów z Sanity. Mocno natomiast zagalopował się Hideo Itami. Sfrustrowany ostatnimi niepowodzeniami brutalnie potraktował Oney’ego Lorcana, w którego obronie musiał wstawić się Kassius Ohno. Wydawać się może, że mamy już do czynienia z zupełnie innym Itamim. Głos także zabrał Roderick Strong, jednak poruszając temat mistrzostwa NXT szybko naraził się na ripostę ze strony Bobby’ego Roode’a, a ten doskonale wie, gdzie ukłuć, aby zabolało. Faktem jednak jest, że ci dwaj z pewnością oficjalnie na siebie trafią.

Kolejny raz z rzędu Main Event nie należało do Lince Dorado. Przed tygodniem jego walka z Drew Gulakiem zakończyła się wskutek odniesionej kontuzji, a teraz Gulak wykorzystując brudną zagrywkę ponownie wyszedł zwycięsko pokonując luchadora i jeszcze głośniej wykrzykując, że kategoria półciężka nie jest dla lotników. W drugim pojedynku Bo Dallas ostro ruszył na Curta Hawkinsa, lecz zatrzymany został uderzeniem w linę, czego niemalże nie przypłacił utratą przytomności. Hawkins wziął wtedy sprawy w swoje ręce, jednak po serii ataków Dallas doszedł do siebie by ostatecznie zakończyć walkę spinning neck breakerem z trzeciej liny. Efektowny finisz w wykonaniu syna IRS’a.

SmackDown rozpoczął komisarz Shane McMahon prezentujący uczestniczkom pierwszego w historii WWE Money in the Bank Ladder Matchu z udziałem kobiet trofeum, które zawiśnie nad ringiem. Okazję doskonale wykorzystała Lana pojawiając się i zarazem domagając swojego udziału w wyścigu, a nawet rzucając wyzwanie samej Naomi. Z oczywistych względów okazało się to niemożliwe, jednak czas pokazał, że jednak są sposoby by z miejsca sięgnąć po miano pretendentki do tytułu. Wszystko za sprawą interwencji podczas sześcioosobowej walki drużynowej z udziałem Naomi, Charlotte i Becky Lynch przeciwko Natalyi, Carmelli i Taminie. Lana podcięła Naomi przyczyniając się do porażki jej drużyny, czym jednocześnie sprowokowała do walki. Przekonana o swojej przewadze mistrzyni zażądała od Shane’a by dodatkowo na szalę trafił tytuł mistrzowski. Ostatecznie ten zgodził się ustalając im walkę podczas Money in the Bank.

Nie zawiodły ustalone dwa pojedynki z udziałem uczestników drugiego Money in the Bank Ladder Matchu. Dolph Ziggler zmierzył się z AJ Stylesem, a Shinsuke Nakamura z mistrzem Stanów Zjednoczonych Kevinem Owensem. W pierwszym starciu AJ Styles skutecznie odpowiedział Zigglerowi na zeszłotygodniową porażkę, gdy ten podciął go podczas próby wykonania fenomenal forearm i odliczył ogłuszonego upadkiem oraz superkickiem. Tym razem Styles zachował zimną krew, podpuścił Zigglera by ten zachował się w identyczny sposób, lecz ostatecznie to on ruszył ze Styles clash i wyrównał rachunki. Wątpliwości nie pozostawił Nakamura wykańczając Owensa kinshasą. Teoretycznie gwarantuje mu to miano pretendenta do tytułu mistrzowskiego Stanów Zjednoczonych, lecz w jego przypadku priorytetem teraz jest zwycięstwo wyścigu po kontrakt Money in the Bank. W akcji znalazł się także sam mistrz WWE Jinder Mahal, któremu komisarz SmackDown ustalił pojedynek na prośbę Mojo Rawleyego przy założeniu, że jeśli Mojo wygra, trafi do Money in the Bank. Tym razem Mojo nie miał tyle szczęścia, co podczas wcześniejszego starcia z Mahalem i musiał pogodzić się z faktem, że walizka znalazła się poza jego zasięgiem. Pokazowe zwycięstwo odnieśli The New Day pokonując Colonów, czym wysłali wiadomość w kierunku braci Uso, lecz ci także nie pozostali bierni ponownie pojawiając się by w swoim stylu zapowiedzieć zwycięstwo na Money in the Bank. Czy dotrzymają słowa? Odpowiedź za tydzień.

WWE RAW
sobota godzina 20:00

NXT
sobota godzina 22:00

WWE Main Event
niedziela godzina 13:00

WWE SmackDown
niedziela godzina 14:00

WWE Money in the Bank 2017
niedziela godzina 16:00

WWE tylko na Extreme!

Channels: WWE

Please log in to post a comment.

    Related Content