Monday May 11, 2020

Podsumowanie najnowszych wydarzeń WWE

SmackDown otworzył pojedynek zarówno podszyty przesłankami osobistymi, jak i mający związek ze zbliżającym się Money in the Bank. Daniel Bryan zmierzył się z Kingiem Corbinem. Zanim rozbrzmiał gong otwierający to starcie, obaj mieli sobie co nieco do powiedzenia, a biorąc pod uwagę fakt, iż King Corbin zakwalifikował się do money in the bank ladder matchu kosztem coucha Bryana Drew Gulaka, dialog nie należał do najżyczliwszych. Sam pojedynek był z początku stosunkowo wyrównany, jednak  z czasem szala zaczęła przechylać się na stronę Daniela Bryana. Wtedy zawiodła odporność psychiczna jego rywala. Corbin najzwyczajniej cisnął w niego drabiną, co potraktowane zostało przez sędziego jako atak nieprzepisowym przedmiotem i ten zdecydował się przerwać starcie wskutek dyskwalifikacji. Urażona duma króla nie pozwoliła mu opuścić areny. Wściekle rzucił się na pokonanego rywala, lecz ten nie dał za wygraną i odparł atak. Corbin z pewnością poniósłby konsekwencje, gdyby nie interwencja Shinsuke Nakamury oraz Cesaro, którzy także przed tygodniem przyczynili się zarówno do porażki Drew Gulaka, jak i zaatakowali samego Bryana. Głośny sygnał, że King Corbin może liczyć na ich wsparcie także podczas Money in the Bank, gdzie jak wiadomo, w wyścigu z drabinami ciężko doszukiwać się dyskwalifikacji.

Tego wieczoru zakończyły się kwalifikacje do pojedynków z drabinami Money in the Bank. Odbyły się dwa pojedynki, jednak z jednym wspólnym mianownikiem. Była nim zakochana para, Otis i Mandy Rose. O ile Otis uporał się z Dolphem Zigglerem, o tyle Carmella okazała się dla Mandy poprzeczką nie do przeskoczenia, lecz za tym bezpośrednio stanęła Sonya Deville dekoncentrując dawną przyjaciółkę z rampy. Nie zmienia to faktu, iż Mandy Rose nie zyska szansy zgarnięcia intratnego kontraktu dającego możliwość wyzwania mistrza wagi ciężkiej w najdogodniejszym dla siebie czasie. Udział w akcji wzięli nowi mistrzowie tag teamowi SmackDown. Kofi Kingston i Big E z The New Day zmierzyli się ze Stevem Cutlerem i Wesley Blake’iem  z Forgotten Sons wspartymi przez Jaxsona Rykera przy ringu. Kilka momentów mogło zadecydować o rezultacie, jednak ostatnie słowo należało do „Zapomnianych Synów”. Pod nieobecność Big E’ego, Blake i Cutler wykonali akcję drużynową wykańczając Kofiego. Odliczając go do trzech zyskali miano pretendentów do tytułów mistrzowskich. Do ringu powrócił mocno sfrustrowany w ostatnim czasie Sheamus podejmując wyzwanie adepta w osobie Leona Ruffa. Zgodnie z oczekiwaniami rezultat był jedynie kwestią czasu. Celtycki Wojownik potężnym brogue kickiem ogłuszył Ruffa, aby nieco później zasygnalizować, iż prawdopodobnie obiera sobie za cel Jeffa Hardy’ego. Czy faktycznie porwie się na Charyzmatycznego Enigmę? Tego dowiemy się już za tydzień, gdy obaj zapowiedzieli swoją obecność.

Choć jako pierwszy na RAW pojawił się MVP celem poprowadzenia VIP Lounge z udziałem uczestniczek tegorocznego wyścigu po kontrakt Money in the Bank, akcję oficjalnie rozpoczął gauntlet match mający na celu wyłonienie zastępcy Apollo Crewsa, który przed tygodniem doznał kontuzji w walce o mistrzostwo Stanów Zjednoczonych przeciwko Andrade. Tego typu starcia mają to do siebie, że pierwsi w ringu mają najmniejsze szanse na zwycięstwo. Zaprzeczył temu jednak jeden z nich, Bobby Lashley. Własnoręcznie pokonując trzech pierwszych przeciwników stał się zdecydowanym faworytem. Odprawił kolejno Titusa O’Neila, Akirę Tozawę oraz Sheltona Benjamina. Wtedy, dominując Humberto Carillo, popełnił drastyczny błąd wdając w interakcję z arbitrem, co ten uznał za naruszeniem zasad i najzwyczajniej zdyskwalifikował Lashley’ego. Jego miejsce zajął Angel Garza. Przekonany o swoim pewnym zwycięstwie z obolałym luchadorem, nie docenił przeciwnika i chwilę później musiał pogodzić się z porażką. Wtedy jego miejsce zajął inny człowiek Zeliny Vegi, Austin Theory. Ten ku zaskoczeniu wszystkich także uległ młodemu Meksykaninowi. Wtedy jednak stało się coś zaskakującego. Na rampie pojawił się nieobecny od tegorocznej WrestleManii AJ Styles! Wykorzystując olbrzymią szansę związaną z osłabieniem rywala, zapewnił sobie udział w nietuzinkowej wspinaczce po korporacyjnej drabinie w siedzibie głównej WWE.

Nie wiadomo, czy ze względu na zamieszanie wynikłe podczas wspomnianego VIP Lounge, czy z jakiegoś innego względu, MVP nie pojawił się w narożniku swoich ludzi podczas walki rewanżowej z Ricochetem oraz Cedrikiem Alexandrem, jednak nie przeszkodziło im to rozpracować doskonałych technicznie i kondycyjnie oponentów. Ostatecznie Brendan Vink i Shane Thorne znaleźli sposób na perfekcyjny duet wyrównując rachunki, co swoją drogą stanowiło dla wszystkich spore zaskoczenie. Pozostając w dywizji tag teamowej, odbył się także inny pojedynek z dosyć niespodziewanym zakończeniem. Mistrzowie drużynowi RAW The Street Profits pokonani bowiem zostali przez The Viking Raiders, wskutek czego Erick i Ivar zyskali miano pretendentów do tytułów i zarazem szansę zdetronizowania Monteza Forda i Angelo Dawkinsa. Kiedy dojdzie do konfrontacji z tytułami na szali? Odpowiedź powinniśmy poznać w najbliższym czasie.

Na RAW zjawiła się mistrzyni kobiet NXT Charlotte Flair wysyłając wiadomość swojej przeciwniczce Io Shirai. Tymczasem nadarzającą się okazję odbycia konfrontacji wykorzystała Liv Morgan. Zwracając uwagę mistrzyni sprowokowała ją do walki. Na niewiele zdało się jednak jej poświęcenie, gdyż Charlotte znalazła sposób na wciągnięcie jej w figure eight i zmuszenie do poddania. Na koniec, w walce wieczoru, mistrz WWE Drew McIntyre wysłał wiadomość swojemu rywalowi z Money in the Bank Sethowi Rollinsowi. Pokonując jego człowieka Murphy’ego, zachęcił samozwańczego „Mesjasza RAW” do ataku. Identycznie jak przed tygodniem, tak i tym razem odparł go zaznaczając, iż Rollins nie ma z nim najmniejszych szans tak samo z zaskoczenia, jak i tym bardziej w oficjalnie ustalonym pojedynku z tytułem mistrzowskim WWE na szali.

NXT nie zwalnia tempa, a wręcz można powiedzieć, że jedynie je nakręca. Podczas ostatniej gali w Full Sail odbyły się aż dwa pojedynki o tytuły mistrzowskie stanowiące zarazem podwójną walkę wieczoru. Pierwsze na szalę trafiło mistrzostwo kobiet, w którego obronie stanęła Charlotte Flair przeciwko zdeterminowanej Io Shirai. Charlotte wielokrotnie udowadniała, iż jest prawowitą mistrzynią pokonując na WrestleManii takie jak Asuka, czy Rhea Ripley. Tym razem miała prawdopodobnie gorszy dzień, gdyż widząc malejącą przewagę, posłużyła się kijem do kendo celem wymuszenia dyskwalifikacji i zabrania ze sobą tytułu. Asekuracyjnie, prawdopodobnie w obawie przed ponowną konfrontacją, postanowiła kontuzjować Shirai. Wtedy stało się coś nieoczekiwanego. Na arenie pojawiła się Ripley zaznaczając, że nie zamierza łatwo pożegnać się ze złotem. Późniejsza konfrontacja z Shirai jasno dała do zrozumienia, iż w tej chwili wokół tytułu krążyć będą jeszcze dwie osoby. Na koniec stawką stało się mistrzostwo wagi ciężkiej. W jego obronie stanął lider Undisputed Ery Adam Cole przeciwko byłemu mistrzowi Ameryki Północnej Velveteen Dreamowi. W tym przypadku oczywiste było, że nie tylko tytuł jest na szali, ale także zemsta ze strony kontuzjowanego przez Erę Dreama. Identycznie, jak w poprzedniej walce o złoto, tak i tym razem sytuacja wymknęła się spod kontroli. Na arenie zjawili się Roderick Strong i Bobbyo Fish. Tak szybko jednak jak pojawili się na rampie, równie szybko wyłonił się spod ringu Dexter Lumis. Dalsze wydarzenia pozostają zagadką. Dexter pomimo faktu, iż wstawił się za Dreamem, doprowadził do ogłuszenia sędziego, co z kolei wykorzystane zostało przez Cola. Przypinając zdezorientowanego rywala, obronił tytuł. W tym wszystkim pewne jest tylko to, że nie jest to finał, a jedynie początek nowej intrygi. Tego dnia w ringu znalazł się także Johnny Gargano podejmując wyzwanie Dominika Dijakovica. Wiadome było, że Gargano nie będzie grać czysto, a w tym przekonaniu utkwiła wszystkich jego żona Candice LeRae pojawiając w krytycznym momencie. Prostą zagrywką odwróciła uwagę sędziego, co idealnie wykorzystał jej mąż, a następnie posługując się odsłoniętym naciągiem liny, zgarnął zwycięstwo.

Akcję w Main Event rozpoczął pojedynek kontrastów. Z jednej strony zjawił się roztańczony i rapujący weteran R-Truth, z przeciwnej solidnych gabarytów adept Cal Bloom, starający wyrobić sobie markę w WWE. Na pierwsze wrażenie to Bloom wydawał się faworytem. Truth jednak rozpracowywał go doświadczeniem i ten właśnie element zadecydował o rezultacie. Truth wykorzystał styl swojego wyimaginowanego „idola z dzieciństwa” Johna Ceny wykańczając Blooma five knuckle shuffle oraz attitude adjustment. Tymczasem w walce wieczoru zmierzyły się ze sobą rywalki desperacko łaknące zwycięstwa. Ruby Riott miała za sobą dwie porażki z dawną przyjaciółką Liv Morgan, a Kairi Sane dwukrotnie pokonana została przez Nię Jax. W efekcie tej konfrontacji, od dna odbiła się Japonka. Riott musi tymczasem wyciągnąć wnioski i zastanowić, z kim zmierzyć się w następnej kolejności oraz jaką strategię obrać, aby nie staczać się dalej po równi pochyłej.

WWE SmackDown
wtorek godzina 21:00

WWE Money in the Bank
środa godzina 20:00

WWE RAW
czwartek godzina 20:00

NXT
sobota godzina 15:00

WWE Main Event
sobota godzina 16:00

WWE tylko na Extreme!

 

Channels: WWE

    Related Content