Sunday Jan 26, 2020

Podsumowanie wydarzeń WWE sprzed Royal Rumble

Bodajże nikt się nie spodziewał, że ostatnie SamckDown rozpocznie dawno niewidziany ulubiony demon diabła Kane. Ten jednoznacznie określił cel swojej wizyty, a było nim Royal Rumble. Niezbyt długo dane mu było się wypowiadać, ponieważ szybko skupił na sobie uwagę diabła we własnej osobie „The Fienda” Braya Wyatta. Próbując zaatakować go z zaskoczenia, sam wpadł w pułapkę swojego przeciwnika z Rumble, pretendenta do mistrzostwa Universal i zarazem lidera „Ruchu na Tak” Daniela Bryana. W efekcie fani mieli okazję poczuć dawny klimat Team Hell No, gdy Bryan i Kane wspólnie w ringu rozpoczęli wykrzykiwać zgodnie swoje „Yes! Yes! Yes!”. Można się tylko zastanawiać, czy tego typu posunięcie zwiększyło szanse Bryana, czy może podziała mobilizująco na Fienda, a ten w swoim czasie ruszy ze zdwojonymi siłami?

Do ringu po ośmioletniej przerwie powrócił John Morrison, w którego narożniku znalazł się Miz wspierając go w konfrontacji z Big E’m. Choć przy ringu obecny był również Kofi Kingston, na niewiele się to zdało. Po zeszłotygodniowym zwycięstwie Miza z Kofim, tym razem Morrison pokonał drugą połówkę mistrzowskiego tag teamu SmackDown. Również powracający do ringu Uso uporali się ze Scottem Dawsonem i Dashem Wilderem podkreślając, iż trzeba się z nimi liczyć. Dwa pojedynki zobaczyliśmy w dywizji kobiet. Zastępująca Sashę, mistrzyni kobiet Bayley, pokonana została przez Lacey Evans, wskutek czego ta zyskała możliwość walki z nią o tytuł podczas Royal Rumble. Alexa Bliss natomiast rozprawiła się z Sonyą Deville starającą się z początku wykorzystać znajomość Mandy z Otisem. Sytuacja obróciła się jednak przeciwko niej i choć Mandy wylądowała w ramionach Otisa, Sonya skończyła przerolowana i odliczona do trzech. Walkę wieczoru stanowił pojedynek ze stołami pomiędzy Romanem Reignsem i Robertem Roodem ze stypulacją polegającą na tym, że jeśli Reigns wyjdzie zwycięsko, wybierze stypulację walki z Kingiem Corbinem. Jeśli natomiast wygra Roode, prawo wyboru trafi do króla. Obaj poszli na całość, lecz szybko o rezultacie zechciał zadecydować sam Corbin z pomocą Zigglera. Na to zareagowali natomiast bracia Uso. Z zamieszania skorzystał Big Dog aplikując Roode’owi potężny spear na stół, który trzasnął pod ich ciężarem. Reigns z miejsca ogłosił, że pojedynek na Rumble opierać się będzie na przypięciach liczone wszędzie, falls count anywhere!  

Przed tygodniem Buddy Murphy zaskoczył świat WWE opowiadając się po stronie samozwańczego mesjasza i zarazem przyczyniając do zwycięstwa jego drużyny z Big Showem, Samoa Joe i Kevinem Owensem. Podczas ostatniego RAW dowiedzieliśmy się, iż będzie to dłuższy mariaż, który trwale zasili frakcję Rollinsa. Z miejsca na tę wiadomość zareagowali Owens i Joe, lecz do pewnego momentu nie mogli przeciwstawić się rywalom ze względu na ich przewagę liczebną. Mieli jednak asa w rękawie, a raczej asy, bowiem po chwili u ich boku znaleźli się The Viking Raiders. W takim składzie ruszyli na ludzi „mesjasza” szybko sobie z nimi radząc. Rollins, choć wycofał się rakiem, wykorzystał okazję celem wyzwania Raiderów do walki o tytuły mistrzowskie. Ci nie stronią od rywalizacji, więc długo się nie wahali. Dla nich niestety nie była to opłacalna decyzja, gdyż Murphy i Rollins znaleźli na nich sposób przejmując tytuły mistrzowskie. Erik i Ivar raczej nie tak wyobrażali sobie ten wieczór stając u boku Samoa Joe i Owensa.

Gdy mistrzostwo tag teamów spontanicznie trafiło na szalę, oficjalnie zaplanowanym pojedynkiem o złoto był ladder match o mistrzostwo Stanów Zjednoczonych, w którego obronie stanął Andrade przeciwko Reyowi Mysterio. Był to bardzo zacięty i brutalny pojedynek, z którego zdecydowanie gorzej wyszedł pretendent. Rey był o włos od przejęcia tytułu, lecz na jego drodze stanęła Zelina Vega, co w pełni wykorzystał jej człowiek ostatecznie łamiąc nim drabinę swoim hammerlock ddt, a następnie ściągając zawieszony nad ringiem pas. Samo zwycięstwo im jednak nie wystarczyło. Po gongu postanowili ruszyć na Mysterio. Zelina wzięła się za materac odsłaniając goły beton, a Andrade za Mysterio. Zanim jednak zdążyli zrealizować swój niecny plan, na drodze Andrade stanął przyjaciel Reya, Humberto Carillo, co może stanowić początek kolejnej rywalizacji. Do ringu powrócił Aleister Black błyskawicznie rozprawiając się z lokalnym przeciwnikiem. Podobnie było w przypadku konfrontacji Ericka Rowana ze znacznie bardziej doświadczonym w ringu WWE Mattem Hardym. Doświadczenie jednak nie zdało się na nic przeciwko brutalności Rowana cały czas ukrywającego w zasłoniętej klatce swojego krwiożerczego pupila.

Znacznie inaczej wyglądał pojedynek pomiędzy Randym Ortonem i Drew McIntyrem. Był bardzo wyrównany, z trudnym do przewidzenia rezultatem. O tym jednak nie zadecydowali oni, a AJ Styles z The O.C.. Atakując McIntyre’a doprowadzili do porażki Vipera przez dyskwalifikację. Z początku wydawało się, że wspólny wróg pojednał niedawnych przeciwników, ale wtedy rko przyszło znikąd, czego McIntyre Ortonowi szybko nie zapomni, a nawet zaznaczył, iż odpłaci mu się z nawiązką. W dywizji kobiet mistrzyni Becky Lynch zmierzyła się z połówką mistrzowskiego duetu Kairi Sane, lecz bez względu na rezultat, była to okazja dla Asuki do ataku na swoją rywalkę z Royal Rumble. Becky zmusiła Kairi do poddania, ale wtedy stała się ofiara brutalnego ataku ze strony jej partnerki. Wiadomość została wysłana. Tymczasem walkę wieczoru stanowił mieszany pojedynek tag teamowy, w którym Bobby Lashley i Lana skutecznie, ale też nieco fartownie, pokonali rozgoryczonego Ruseva i Liv Morgan. Nasuwa się tylko pytanie, czy to już faktycznie koniec tego osobistego konfliktu?

W NXT z miejsca przeszliśmy do akcji wkraczając w półfinały Dusty Rhodes Tag Team Classic. Niemalże pewne było, iż w wielkim finale zmierzą się ze sobą dwie mocne frakcje, a mowa o Undisputed Erze oraz Imperium. Jak się ostatecznie okazało, nic bardziej mylnego. W pierwszej konfrontacji Bobby Fish i Kyle O’Reilly trafili na Grizzled Young Veterans. Nie da się ukryć, że Brytyjczycy zaskoczyli niejednokrotnie Erę, lecz największe zaskoczenie związane było z pojawieniem się Imperium. Ci na tyle mocno zdekoncentrowali ludzi Adama Cole’a, że James Drake i Zack Gibson utorowali sobie drogę do zwycięstwa, a co za tym idzie, także do finału. Równie nieoczekiwany rezultat miał drugi pojedynek, w którym teoretycznie pewne Imperium zostało wyeliminowane przez Bruiserweightów. Skuteczność Pete’a Dunna i Matta Riddle przerosła przewagę liczebną ludzi Waltera. Tym samym w finale Dusty Rhodes Tag Team Classic zmierzą się ze sobą Dunne i Riddle z Drakiem i Gibsonem. Zdecydowanie ten wieczór nie należał do Undisputed Ery, bowiem walka wieczoru to również moment, o którym chcieliby szybko zapomnieć. W niej Roderick Strong położył na szalę mistrzostwo Ameryki Północnej przeciwko potężnemu Keithowi Lee. Cole doskonale zdawał sobie sprawę z ryzyka z tym związanego. Na pewno planów mieli kilka, jednak nie wypalił żaden z nich. Lee po wyeliminowaniu Fisha, O’Reilly’ego i Cole’a, zaaplikował Strongowi potężny fisherman powerslam odliczając do trzech i zabierając ze sobą tytuł mistrzowski. Nie był to jednak finał wydarzeń w Full Sail, gdyż  po chwili doszło do wielkiej bijatyki pomiędzy zdruzgotaną Erą, a Imperium. Wszystko w przedbiegach do World’s Collide, które może stanowić pole bitwy dla obu frakcji.

Main Event rozpoczęła bardzo chaotyczna konfrontacja w dywizji kobiet. Sarah Logan powitała w ringu Deonnę Purrazzo i dało się zauważyć, że obu brakowało pomysłu. Ciężko było odróżnić, w którym momencie wykorzystywały umiejętności techniczne, a w którym najzwyczajniej się siłowały starając zdobyć przewagę. Nie zobaczyliśmy także specjalnie efektownych akcji, a sam pojedynek zakończył silny atak kolanem z rozbiegu od Logan ogłuszający Deonnę. Znacznie inaczej wyglądał natomiast pojedynek w dywizji solowej mężczyzn. W nim zmierzyli się ze sobą znacznie odbiegający od siebie gabarytami Cedric Alexander oraz górujący masą i siłą Shelton Benjamin. Kilkukrotnie wydawać się mogło, że Benjamin ma sytuację pod kontrolą, a rezultat stanowi kwestię czasu. Cedric udowodnił, iż pozory mylą. Resztkami sił zaskoczył Benjamina kończąc pojedynek potężnym inzuigiri po odbiciu od lin. Biorąc pod uwagę, co działo się wcześniej, wynik ten można zaliczyć do tych niezgodnych z oczekiwaniami.

WWE SmackDown
wtorek godzina 21:00

WWE Royal Rumble 2020
środa godzina 20:00

WWE RAW
czwartek godzina 20:00

NXT
sobota godzina 15:00

WWE Main Event
sobota godzina 16:00

WWE tylko na Extreme!

Channels: WWE

    Related Content