Sunday Nov 17, 2019

Podsumowanie najnowszych wydarzeń WWE

Międzybrandowa rywalizacja WWE przeniosła się na brytyjski grunt. Pierwszym, który zjawił się na manchesterskiej arenie był sam król Corbin. Z miejsca przypomniał fanom o swoim ataku na Romana Reignsa nie pozostawiając na nim suchej nitki. Mógł w sumie mówić i robić, co tylko chciał, gdyż Big Doga nie było jeszcze w budynku, jednak nie zmieniało to faktu, że tego wieczoru miał się z nim zmierzyć w walce wieczoru. Tak też się stało. Obaj poszli na całość, lecz gdy sytuacja wyraźnie wskazywała na zwycięstwo Reignsa, do gry weszli Robert Roode i Dolph Ziggler opowiadający się po stronie „króla”. Zdekoncentrowany ich interwencjami Big Dog dał się ostatecznie zaskoczyć Corbinowi end of days, po którym nie zdołał już poderwać barku. Tym samym Corbin, jako król ringu, królował także w Zjednoczonym Królestwie.

Nie mniej uświadczyliśmy w pozostałych pojedynkach, bowiem na szalę trafiło mistrzostwo tag teamów. W jego obronie stanęli The Revival przeciwko New Day. W związku z faktem nieobecności Xaviera Woodsa, New Day musiało jakoby dopasować się na nowo do rywalizacji drużynowej, gdyż Xavier zastąpiony został przez niedawnego mistrza WWE Kofiego Kingstona. Nie przeszkodziło to pozytywistom w detronizacji Scotta Dawsona i Dasha Wildera. Wskutek zaistniałej sytuacji, to oni reprezentować będą SmackDown na Survivor Series w triple threat matchu mistrzowskich tag teamów. W innym starciu drużynowym mistrz Interkontynentalny Shinsuke Nakamura i Casaro wsparci przy narożniku przez nad wyraz aktywnego Samiego Zayna, pokonali Aliego i Shorty’ego G. Nie doszło natomiast do pojedynku z udziałem Heavy Machinery, którzy zaatakowani zostali przez Imperium.

W dywizji kobiet doszło do starcia na standardowych zasadach pomiędzy Sashą Banks oraz osobą, której uniemożliwiła przejęcie tytułu mistrzowskiego z rąk swojej koleżanki Bayley, Nikki Cross. Bayley znalazła się przy ringu w loży komentatorskiej, jednak o rezultacie zadecydowała wyłącznie Sasha. Kontrując purge, przeszła do bank statement zmuszając Nikki do odklepania. Kiedy Bayley postanowiła wyładować na niej swoją frustrację po godzącym w jej ego niechlubnym zwycięstwie, powróciła mistrzyni kobiet NXT Shayna Baszler wysyłając kolejną wiadomość związaną z Survivor Series. Pozostając w temacie zbliżającej się tej wyjątkowej gali WWE, odbyło się również starcie tag teamowe z udziałem Mandy Rose i Sonyi Deville oraz Dany Brooke i Carmelli o miejsce w reprezentacji SmackDown. Choć faworytkami wydawać się mogły Sonya i Mandy, to jednak drogę do zwycięstwa utorowały sobie ich rywalki. Skutkiem tego, to Dana oraz Carmella ruszą na reprezentantki RAW i NXT. Ponownie w ringu WWE znalazł się Tyson Fury świętujący swój triumf nad Braunem Strowanem podczas Crown Jewel. Choć wydawało się, iż może dojść do spięcia między nimi, ostatecznie połączyli siły, a nieszczęśnikami rzucającymi im wyzwanie byli Bo Dallas i Curtis Axel, jednak na niewiele im się to zdało, gdyż zostali rozniesieni dosłownie w pył.

Do akcji w Manchester Arenie powróciliśmy na RAW, a zgromadzoną publiczność powitała mistrzyni kobiet czerwonego brandu Becky Lynch. Nie zjawiła się bez powodu. Czekała ją bowiem zasłużona konfrontacja o mistrzostwo tag teamowej kobiet WWE wraz z Charlotte Flair. Kabuki Warriors bez wahania podjęły rzuconą rękawicę, a trzeba przyznać, że tym razem to one miały coś do udowodnienia. W końcu po ostatniej porażce musiały pokazać światu WWE, iż ich przegrana stanowiła wyłącznie drobne potknięcie.  Tym razem nie doszło do ataku z zaskoczenia ze strony mistrzyni kobiet NXT Shayny Baszler. Ta zjawiła się ostentacyjnie przy ringu, aby z bliska przyjrzeć się tej rywalizacji. Kiedy jednak podjęła próbę ingerencji w rezultat, przy ringu pojawiła się mistrzyni kobiet SmackDown Bayley atakując intruza. Zamieszanie na tyle zdekoncentrowało Becky Lynch, że ta dała się zaskoczyć zza pleców przez Asukę i przerolowana odliczona została do trzech. Kolejna okazja zdobycia drugiego tytułu szybko się nie powtórzy, a do tego doszło upokorzenie, gdyż chwilę później została ciśnięta przez Bayley w barierki.

Do sporej niespodzianki doszło wskutek zakulisowego spięcia The OC z Humberto Carillo, Ricochetem oraz Randym Ortonem. AJ Styles rzucił wyzwanie, jednak bodajże nikomu nie przeszło przez myśl, że Orton może wpisać się na listę do walki z OC u boku Ricocheta i Meksykanina, a tu taka sensacja. Pojedynek ten odbył się jako walka wieczoru, lecz towarzyszyło mu cały czas frapujące wszystkich pytanie z  Ricochetem na czele, czy Viper nie zaatakuje od wewnątrz. Ku zaskoczeniu, tak się nie stało i wręcz przeciwnie, miał swój duży wkład w zwycięstwo. Nie omieszkał natomiast uświadomić  Ricocheta, że robi co chce, kiedy chce i komu chce. W innym starciu drużynowym, ale już czteroosobowym, mistrzowie tag teamowi RAW The Viking Raiders efektownie uporali się z byłymi mistrzami UK Flashem Morganem Websterem i Markiem Andrewsem. Nadmienić należy, iż Anglicy dawali momentami pokaz świetnego zgrania i skuteczności.

W oficjalnie ustalonym pojedynku, a do tego handicapowym, na szalę trafiło mistrzostwo 24/7. W obronie stanął jego posiadacz Samir Singh wsparty przez swojego brata Sunila przeciwko R-Truthowi. Bracia dostrzegając ryzyko utraty złota, uciekli za kulisy. Tam jednak wpadli z deszczu pod rynnę trafiając prosto w ręce rozjuszonego Rowana. Tymczasem w starciach na standardowych zasadach Drew McIntyre pokonał Sin Carę, Andrade przy udziale Zeliny Vegi uporał się z Cedric’iem Alexandrem, a wspomniany Erick Rowan nie miał najmniejszych problemów z adeptem w osobie Sonera Dursuna. Jeśli chodzi o niego, zastanawiające jest, co takiego wniósł na arenę. Znając go, skoro było zasłonięte, mogło nie być miłe dla oka.

W ringu pojawił się także niedawny mistrz Universal Seth Rollins rzucając wyzwanie najlepszemu wrestlerowi z Wielkiej Brytanii. Nie dziwne więc, że z miejsca zareagował mistrz UK Walter, pojawiając się wraz ze swoimi ludźmi z Imperium. Obaj przystali na konfrontację, lecz ciężko mówić o grze fair play, bowiem w momencie zagrożenia lidera, do gry weszło Imperium. Nie pozostali na to obojętni inni reprezentanci czerwonego brandu, wskutek czego ustalony został kolejny pojedynek, ośmioosobowa bitwa tag teamowa pomiędzy Imperium, a Rollinsem, Street Profits i Kevinem Owensem. Z niej zwycięsko wyszła drużyna czerwonych wysyłając wiadomość NXT, że na Survivor Series łatwo mieć nie będą. Nie da się również pominąć kolejnej intrygi ze strony Lany w stosunku do Ruseva. Tym razem pod pretekstem ciąży, zdekoncentrowała go na tyle, aby stał się łatwym celem dla jej chłopaka Bobby’ego Lashley’ego.

Akcję w NXT rozpoczęła konfrontacja o mistrzostwo kategorii półciężkiej, które transferowane zostało z głównego rosteru do złoto czarnego brandu. W jego obronie stanął Lio Rush przeciwko Angelowi Garzie. Pretendent z miejsca starał się uskutecznić psychologiczną rozgrywkę, na co mistrz sobie nie pozwolił. Chwilę później nie pozwolił mu także na pajacowanie pod ringiem, gdyż odległość nie stanowiła dla niego problemu by nauczyć rywala nieco pokory. Suicide divem dał do zrozumienia, że nie z nim ta gierka. Podobną sytuację wykorzystał jednak Garza chwilę później, aby nadlatującego Rusha wbić w podłogę błyskawicznym powerslamem. Przeliczył się natomiast próbując wyciągnąć go na narożnik i skończył ciśnięty modyfikowanym frankernsteinerem. Rush po raz pierwszy podjął próbę sensownego zakończenia walki wykonując frog splash. Nie udało się. Wtedy ruszył z kolejnym i powalając przy okazji Garzę ze stójki, odliczył do trzech. Obrona tytułu zakończona została sukcesem. Do spontanicznie ustalonego pojedynku doszło wskutek prowokacyjnej wypowiedzi Finna Balora, zaatakowanego chwilę później przez Matta Riddle. Gdy w zamieszanie włączyła się Undisputed Era, przybyli pozostali. Keith Lee rzucił wyzwanie mistrzowi NXT Adamowi Cole’owi, jednak przyjął je Roderick Strong, boleśnie przekonując się chwilę później o popełnionym błędzie. Choć Era ponownie próbowała się wmieszać, Strong nie tylko przegrał walkę, ale także ekipa Ciampy zyskała mocnego sojusznika w osobie Dominika Dijakovica, niedawnego rywala Keitha Lee! Można być pewnym, że na WarGames szykuje się kolosalna bitwa podszyta przesłankami osobistymi. Tymczasem w walce wieczoru zobaczyliśmy karkołomny ladder  match o lepszy start na WarGames. Mia Yim z drużyny Rhey Ripley zmierzyła się z Io Shirai reprezentantką teamu mistrzyni kobiet NXT Shayny Baszler. Działo się sporo, lecz kulminacyjny moment miał miejsce w chwili wykonania przez Shirai springboard dropkicku w drabinę, która wielkim impetem trafiła Mię w twarz. Niezbędna była pomoc medyczna, gdyż krew zaczęła się lać ciurkiem. Pomimo to, Shirai nie zdołała dotrzeć do walizki. Doszło natomiast do interwencji ze strony Dakoty Kai wspierającej Mię, a następnie mistrzyni kobiet NXT UK Kay Lee Ray i to ona właśnie pomogła Shirai zdobyć przewagę jej drużyny przed WarGames zrzucając Mię prosto na zawieszoną pod ringiem drabinę.

WWE SmackDown
wtorek godzina 21:00

WWE RAW
czwartek godzina 20:00

NXT
sobota godzina 15:00

WWE Main Event
sobota godzina 16:00

WWE tylko na Extreme!

Channels: WWE

    Related Content