Sunday Nov 03, 2019

Podsumowanie wydarzeń z WWE sprzed Crown Jewel

Crown Jewel dosłownie za zakrętem, więc nie powinno nikogo dziwić, że zarówno SmackDown, jak i RAW zdominowały klimaty saudyjskiej gali. Pierwszych w ringu błękitnego brandu zobaczyliśmy Hall of Famerów WWE, „Immortal” Hulka Hogana oraz „Nature Boya” Rica Flaira, którzy poprowadzą swoje drużyny do walki w dziesięcioosobowej bitwie tag teamowej. Obok nich znaleźli się ich wojownicy, więc nie dziwne, że doszło do mocnej wymiany zdań. Musiało skończyć się bijatyką lub oficjalnie ustalonym pojedynkiem. W efekcie mieliśmy jedno i drugie. Po wyzwaniu rzuconym ze strony Hogana ekipa Flaira najpierw unikała podniesienia rzuconej rękawicy, a następnie sprowokowana weszła do gry wprowadzając dodatkowego gracza w osobie Cesaro. Ten bez wahania ruszył nie czekając na gong, jednak nie takiego rezultatu się spodziewał, gdyż drużyna Hulka poradziła sobie z ofensywą. Identycznie miały się sprawy w walce wieczoru, bo takową stanowiła wspomniana sześcioosobowa konfrontacja tag teamowa. Najsłabszym ogniwem okazał się wspomniany Szwajcar. Nadkruszony ciosem supermana oraz spearem od Reignsa, padł ofiarą 054 ze strony wprowadzonego przez Big Doga Aliego. SmackDown w pełni należało do Hogana i jego podopiecznych.

W pozostałych pojedynkach New Day, reprezentowani pod nieobecność poważnie kontuzjowanego Xaviera Woodsa, nie uporali się z niedawnymi mistrzami tag teamowymi RAW Dolpherm Zigglerem i Robertem Roodem, ale także zaatakowani zostali przez Revival. Zajście mogło się skończyć dla nich fatalnie, jednak z odsieczą przybyli niedawni partnerzy drużynowi z Heavy Machinery. To wystarczyło, aby Big E oraz Kofi Kingston wzięli się w garść i łącząc siły z Otisem i Tuckerem odparli niespodziewany atak. Dwa pojedynki solowe odbyły się w dywizji kobiet. Nikki Cross zmierzyła się z Mandy Rose, a Lacey Evans podjęła wyzwanie lokalnej rywalki Camron Connors. Nie da się ukryć, że obydwa starcia były jednostronne, lecz w przypadku pierwszego ogólna przewaga nie zagwarantowała Mandy zwycięstwa. Nikki dźwignęła się po nawałnicy, która spotkała ją ze strony oponentki i pozbywając się wtrącającej się Sonyi Deville, wykończyła rywalkę efektownym purgem. Lacey Evans nie pozostawiła tymczasem wątpliwości. Jednym ciosem znokautowała zaskoczoną zmyloną rywalkę, przekonaną o swoim zwycięstwie wskutek dyskwalifikacji pozaringowej. Zobaczyliśmy także starcie cruiserów, a do tego byłych mistrzów kategorii półciężkiej, Kalisto z Drew Gulakiem, w które bezpardonowo wtrącił się Braun Strowman na tyle absorbując Gulaka, że ten stał się łatwym celem dla Kalisto oraz jego solidy del sol. Strowman dorzucając running powerslam wykorzystał moment by wysłać wiadomość rywalowi z Crown Jewel, Tysonowi Fury.

Sporym zaskoczeniem rozpoczęło się RAW. Dawno niewidziana Paige wprowadziła swoją mistrzowską drużynę Kabuki Warriors, jednak chwilę później, w trakcie wypowiedzi, coś przestało współgrać. Kairi Sane wyrwała menadżerce mikrofon, na co ta nie pozostała obojętna, a chwilę później do gry weszła Asuka tryskając zielonym szlamem prosto w twarz osoby, która jakoby była twórczynią ich sukcesu. Nie wiadomo, do czego jeszcze doszłoby, gdyby nie pojawienie się rywalki Sane, mistrzyni kobiet Becky Lynch. Po chwili zamieszania gong rozbrzmiał i obie ruszyły na siebie. Becky nie miała łatwo, gdyż przy ringu czyhała na nieuwagę sędziego Asuka, jednak pomimo utrudnień, Becky stanęła na wysokości zadania ostatecznie zmuszając rywalkę do poddania. Wysłała zarazem głośny sygnał, że jest w stanie poradzić sobie nawet z mistrzyniami tag teamowymi WWE.

Ponownie doszło do konfrontacji reprezentantów przeciwnych drużyn z Crown Jewel pod przewodnictwem legend ringu w osobach Hulka Hogana oraz Rica Flaira. Ricochet z ekipy „Nieśmiertelnego” zyskał szansę rewanżu z Drew McIntyrem od „Nature Boya”. Pomimo faktu, iż to Ricochet miał coś do udowodnienia, pierwsze skrzypce grał McIntyre. Ricochet znosząc wiele, dał radę podnieść się i ruszyć z kontratakiem. Kondycja to jego domena, wskutek czego szala zaczęła przechylać się na jego stronę, lecz gdy na horyzoncie pojawiło się zwycięstwo, rko nadeszło z zaskoczenia. Pomimo przegranej wskutek dyskwalifikacji, to właśnie za sprawą Randy’ego Ortona, Ric Flair mógł pewnie wznieść ręce w geście dominacji nad bezradną drużyną rywali. Czy powinno to kogoś dziwić? Nie bardzo. W końcu to „najbrudniejszy gracz w tej grze”. Kto wie, czy podobnego przydomku nie zyska żona Ruseva Lana, bowiem gdy ten wył za nią z żalu, ona od tygodni raczyła się urokami nowego  partnera Bobby’ego Lashley’ego. Rusev i Lana pojawili się w talk show Jerry’ego „The Kinga” Lawlera, gdzie doszło do kolejnej rodzinnej sensacji. Lana zarzuciła mężowi nadmierny popęd seksualny, a po ataku na niego ze strony jej kochanka, ruszyła na męża z kijem do kendo. Sytuację można pozostawić bez komentarza.

Na RAW odbył się także szereg ciekawych pojedynków, z których wyróżnić należy falls count anywhere z udziałem mistrza Universal Setha Rollinsa i Ericka Rowana. Rollins w takiej stypulacji stanie podczas Crown Jewel w obronie tytułu przeciwko dawnemu mentorowi Rowana „Fiendowi” Brayowi Wyattowi, więc był to dla niego dobry sprawdzian przed konfrontacją w Arabii Saudyjskiej. Wątpliwe jednak, aby sposób w jaki pokonał Rowana powtórzył się na tamtym gruncie, gdyż posłużył się podnośnikiem wózka widłowego, którym docisnął go do ziemi, a następnie triumfalnie stanął na nim, gdy sędzia odliczał do trzech. W efektownym stylu odprawili rywali mistrzowie tag teamowi RAW The Viking Raiders. Swoim viking experience wyeliminowali  żółtodziobów Chicago Cubs. Mistrz Stanów Zjednoczonych AJ Styles rzucił wyzwanie Humberto Carillo jakby niedowierzając w to, czego byliśmy świadkami przed tygodniem. Starcie to jedynie potwierdziło doskonałą formę Meksykanina. Sfrustrowany lider The OC postanowił ukarać wschodzącą gwiazdę i wraz ze swoimi ludźmi ruszył na niego po oficjalnie zakończonym pojedynku, lecz ofensywa nie udała się, gdyż w jego obronie wstawili się Street Profits. W pozostałych starciach solowych Buddy Murphy pokonał R-Trutha zdekoncentrowanego obecnością przy ringu mistrza 24/7, a Andrade, ponownie z drobną pomocą Zeliny Vegi, Sin Carę wspartego tym razem przez Carolinę. Natomiast w walkach tag teamowych nowi mistrzowie The Viking Raiders roznieśli w pył adeptów z Chicago Cubs, a Charlotte i Natalya niedawne mistrzynie drużynowe kobiet The IIconics.

Otwarcie NXT musiało zrobić spore wrażenie na wszystkich zwolennikach mocnego brzmienia. Przy akompaniamencie grupy Poppy weszła do ringu Io Shirai, aby odbyć pojedynek ze zdradzoną przez siebie przyjaciółką Candice LeRae. Żadna nie schodziła z tonu do czasu, gdy nie zagalopowała się w tym Shirai. Sięgając po stalowe krzesło, przeniosła pojedynek na kolejny poziom, jednak nie było to starcie bez dyskwalifikacji, wobec czego sytuacja skomplikowała się i do akcji musiała wejść sędzina. Choć broń nie została bezpośrednio użyta, to właśnie ona zadecydowała o rezultacie, bowiem Candice atakując w locie Shirai, wylądowała twarzą prosto na krześle, co szybko wykorzystała Shirai przypinając oponentkę do trzech. W kolejnym pojedynku także zobaczyliśmy panie, ale i również tytuły mistrzowskie tag teamów kobiet WWE. W ich obronie stanęły Kabuki Warriors przeciwko Tegan Nox oraz Dakocie Kai. Nie dało się ukryć, że zdecydowanymi faworytkami była Asuka i Kairi Sane, a dodając możliwość wykorzystania akcji z zielonym podmuchem oczywiste było, iż nie opuszczą Full Sail bez tytułów. Tak też się stało, lecz nie był to finał wydarzeń. Na arenie pojawiły się wojowniczki mistrzyni kobiet Shayny Baszler, które obrały sobie za cel pokonane pretendentki. Powodem była ewidentnie porażka sprzed tygodnia, jednak przestała mieć znaczenie, gdy do gry weszły inne rywalki, co doprowadziło do jednej, wielkiej bójki, której następstwem było ustalenie przez generalnego menadżera NXT Williama Regala wielkiej bitwy na Takeover: WarGames. Jak się okazało, na ich czele staną Shayna Baszler oraz Rhea Ripley. W walce wieczoru zmierzyły się ze sobą równie wrogo sobie nastawione tag teamy,  Keith Lee i Matt Riddle oraz Bobby Fish i Kyle O’Reilly. Rywalizacja była wyrównana do czasu interwencji ze strony pozostałych członków Ery, którzy ostatecznie zadecydowali o rezultacie. Na koniec nie można pominąć oświadczenia powracającego do NXT Finna Balora. Były mistrz wysłał ostrzeżenie Johnny’emu Gargano, które śmiało może zostać potraktowane jako wyzwanie, więc nie wykluczone, iż taka konfrontacji znajdzie się jednak w karcie WarGames.

W Main Event pierwsi w akcji znaleźli się kontrastujący ze sobą gracze solowi, reprezentant wagi ciężkiej Shelton Benjamin oraz półciężkiej Akira Tozawa. Przewaga ewidentnie była po stronie Benjamina. Tozawa miał dosłownie kilka zrywów i na tym się skończyło. Benjamin wykończył go kombinacją powerbombu z uderzeniem twarzą o matę. Tymczasem w walce wieczoru zobaczyliśmy tag teamy. Byli mistrzowie drużynowi RAW Curt Hawkins i Zack Ryder podjęli wyzwanie Mojo Rawley’ego i Erica Younga. Drudzy, mimo usilnych starań, nie byli w stanie dorównać skutecznością doskonale zgranym kumplom i to właśnie Hawkins i Ryder mogli na koniec wznieść ręce w geście zwycięstwa, gdyż przeciwników wykończyli wspaniałym połączeniem slingblade z samoan dropem.

WWE SmackDown
wtorek godzina 21:00

WWE RAW
czwartek godzina 20:00

NXT
sobota godzina 15:00

WWE Main Event
sobota godzina 16:00

WWE tylko na Extreme!

Channels: WWE

    Related Content