Monday Jun 10, 2019

Podsumowanie wydarzeń WWE sprzed Super Showdown

Choć RAW oficjalnie miał rozpocząć pojedynek tag teamowy z udziałem Romana Reignsa i jego kuzynów, sytuację szybko wykorzystał jego rywal z Super Showdown Shane McMahon nie tylko, aby zwrócić na siebie uwagę, ale także by zdobyć nad nim psychologiczną przewagę przed tą jakże ważną i zarazem trudną konfrontacją w Arabii Saudyjskiej. Liczebna przewaga i umiejętne jej spożytkowanie umożliwiło Shane’owi postawienie Big Doga w mocno dyskomfortowym i upokarzającym położeniu. Pobity, półprzytomny i poniżony pozostawiony został w ringu celem ukazania światu prawdziwego oblicza i szans, które mieć będzie w konfrontacji z tym „najlepszym na świecie”. Realia zweryfikuje ich pojedynek na Super Showdown. Trochę inaczej zakończyła się natomiast próba udowodnienia  Lucha House Party wyższości nad nimi przez Larsa Sullivana. Zaskoczony kilkoma efektownymi akcjami drużynowymi wycofał się z areny.

Dwie walki odbyły się w dywizji kobiet. Nikki Cross wykorzystała zamieszanie przy ringu wynikłe pomiędzy Alexą Bliss oraz Billie Kay i pokonała reprezentantkę mistrzowskiego duetu pań Peyton Royce. Tymczasem w spontanicznie ustalone starcie pomiędzy Charlotte Flair korzystającą z „dzikiej karty”, a Lacey Evans zakończyło się dyskwalifikacją spowodowaną interwencją ze strony obecnej przy ringu mistrzyni kobiet RAW Becky Lynch. Ta w rewanżu za przyłożenie ręki do utraty tytułu na Money in the Bank nie tylko przyczyniła się do zwycięstwa Charlotte, ale także ostro ruszyła na Lacey zaznaczając, że zniewagi i straty płazem nie puści. Identycznie, jak Triple H obrazy godności przez Randy’ego Ortona podczas konfrontacji oko w oko. Ci dwaj wyjaśnią wszystko między sobą, prawdopodobnie już ostatecznie, w Arabii Saudyjskiej.

Ricochet udowodnił, że porażka z Cesaro po Money in the Bank wynikała wyłącznie ze stanu w jakim opuścił tę wykańczającą galę. Nie tylko pokonał go przed tygodniem, ale także powtórzył to i tym razem, z czym Szwajcar nie mógł się pogodzić. Chcąc odpłacić się za zniewagę, sięgnął po broń spod ringu, a do takowej przyklejony był ukryty przed konkurencją mistrz 24/7. Nie trzeba było długo czekać na reakcję konkurencji. Ta ruszyła za Truthem, lecz był szybszy i zdołał uniknąć zagrożenia. Nieco inaczej miała się sprawa z mistrzem Universal Sethem Rollinsem. Jako gość Miz TV pojawił się ze świadomością, iż Lesnar zmuszony został przez Stephanie McMahon do realizacji kontraktu Money in the Bank. Ten idealnie wykorzystał moment by napaść Rollinsa, lecz zaznaczył, że walizkę zamierza zamienić na tytuł dopiero podczas Super Showdown. Podobny los spotkał Reya Mysterio. Samoa Joe wymusił oddanie mu tytułu, a następnie wściekle rzucił się na niego nie doceniając gestu i zamieniając go w zemstę za porażkę podczas Money in the Bank.

W zbliżonych okolicznościach do RAW rozpoczęło się SmackDown. Galę miał otworzyć pojedynek tag teamowy pomiędzy mistrzem WWE Kofim Kingstonem i Xavierem Woodsem, a Kevinem Owensem i jego najlepszym przyjacielem Samim Zaynem. Wcześniej jednak uwagę świata WWE zwrócił na siebie nie Shane McMahon, a Dolph Ziggler starając udowodnić Kofiemu argumentami merytorycznymi i fizycznymi, dlaczego to on powinien być mistrzem WWE po Super Showdown, a może nawet dużo wcześniej. Nie zmienia to faktu, że Kofi i Xavier wyszli zwycięsko udowadniając, że Kofi sam, czy w drużynie pozostaje obecnie niepokonany. Czy Super Showdown negatywnie zweryfikuje tę tezę? Przekonamy się. Wracając do Shane’a McMahona, powtórzył zagrywkę z RAW po raz kolejny przygotowując skuteczny plan na Reignsa celem upokorzenia go i osłabienia przed ich walką. Wysyłając Revival jako mięso armatnie, utorował drogę Drew McIntyre’owi, a ten zrobił swoje. Shane McMahon ponownie górą!

Shane zaskoczył również R-Trutha ustalając mu oficjalną konfrontację o mistrzostwo 24/7. Nie tylko był to pojedynek według reguł mało pasujących do tego tytułu, dodatkowo odbył się przy udziale drwali. Lumberjack match o mistrzostwo 24/7? W WWE wszystko jest możliwe, identycznie jak to, że pokonany mistrz odzyska tytuł. Tak też się stało. Truth wciągnął pod ring nowego mistrza Eliasa, a sędzia dokonał formalności. Moment of Bliss ponownie wstrząsnęło dywizją kobiet. Obecność mistrzyni Bayley stanowiła okazję ustalenia pojedynku, triple threat matchu o miano pretendentki. Ten ostatecznie zwyciężony został przez Alexę Bliss, która wyeliminowała Charlotte Flair oraz Carmellę. Ostatecznie nie doszło do walki pomiędzy pretendentem do tytułu Interkontynentalnego Andrade oraz Apollo Crewsem. Andrade zaaplikował mu z zaskoczenia hammerlock ddt, a następnie odparł atak samego mistrza podkreślając, że Super Showdown należeć będzie do niego.

Obie gale połączyły dwie ikony ringu. Na RAW wiadomość swojemu przeciwnikowi z Super Showdown Goldbergowi wysłał Undertaker, a na SmackDown Goldberg zripostował. „Zmarły” obojętny nie pozostał, lecz bez względu na to, co mogło wydarzyć się wcześniej, ich konfrontacja w Arabii Saudyjskiej przejdzie do historii, nie tylko WWE.

Podczas NXT powróciliśmy na pole bitwy, jakim było Takeover, aby prześledzić dwie dodatkowe walki z udziałem kobiet i mężczyzn. W pierwszym starciu wyjaśnili pewne niedomknięte sprawy dwaj niemałej postury zawodnicy. Górujący masą Keith Lee zdominował Konę Reevesa, choć dało się zauważyć momenty, gdy Reeves jakby opanowywał sytuację. Wtedy jednak Keith Lee szybko go z błędu wyprowadzał. Ostatecznie to zdecydowany faworyt wzniósł rękę w geście zwycięstwa pozostawiając za sobą pokonanego samoańskiego wojownika. Bardzo ciekawa konfrontacja miała miejsce w dywizji pań. Zmierzyły się bowiem ze sobą dwie różniące się wyglądem, stylem oraz ścieżkami kariery rywalki, Bianca Belair oraz Mia Yim. W pierwszym starciu Bianca posługując się warkoczem, docisnęła barki Mii. Jak na ironię w walce rewanżowej warkocz przysłużył się Yim. Wspaniale, że ich trzeci pojedynek nie został przerwany wskutek jakiejś interwencji z zewnątrz. Był długi, zacięty i zaskakujący, a na koniec milowy krok wykonała Mia pokonując niezwykle skuteczną Biancę. Można iść o zakład, że zwycięstwo to otworzyło Mii furtkę do kolejnych bardzo istotnych dla niej starć prowadzących na dłuższym dystansie do jednego z głównych rosterów.

Tymczasem akcję w Main Event rozpoczęła konfrontacja solowa pomiędzy No Way Jose i żądnym odbudowy wizerunku EC3 po trzech kolejno przegranych pojedynkach z byłym mistrzem kategorii półciężkiej Cedric’iem Alexandrem. Najprawdopodobniej blamaż ten ciążył z tyłu głowy Cartera, gdyż momentami popełniał błędy ułatwiając sprawę Jose. Wziął się jednak w garść i stanął na wysokości zadania. Wykonując the one percentera, a następnie wbijając rywala twarzą w matę, nie miał problemu, aby odliczyć do trzech. W kolejnym starciu udział wzięły panie, a do tego w walce drużynowej. Natalya i Dana Brooke zmierzyły się z Taminą oraz Sarą Logan. Przewaga siłowa zdecydowanie była po stronie tych drugich, jednak spryt i doświadczenie ringowe nie opuściły drużyny Natalyi. Dana robiąc umiejętny unik przed splashem ze strony Taminy, doprowadzając do sytuacji, że ta ogłuszyła sama siebie padając pod narożnikiem. Przy drobnej asyście ze strony Kanadyjki, Dana wspięła się na trzecią linę, po czym naskoczyła na rywalkę efektownym sentonem stanowiącym zarazem ostatnią akcję tego pojedynku.

WWE SUPER SHOWDOWN
środa godzina 20:00

WWE RAW
czwartek godzina 20:00

WWE SmackDown
piątek godzina 20:00

NXT
sobota godzina 15:00

WWE Main Event
sobota godzina 16:00

WWE tylko na Extreme!

Channels: WWE