Sunday May 12, 2019

Podsumowanie najnowszych wydarzeń z WWE

Pojawienie się prezesa WWE na RAW z miejsca przerwane zostało przez jego adwersarza ze SmackDown  Romana Reignsa. Za Reignsem pojawił się nieobecny od WrestrleManii były mistrz WWE Daniel Bryan, a gdy poruszony został temat aktualnego mistrza, ten zjawił się na rampie. Ciąg wydarzeń sprowadził również Drew McIntyre’a, AJ Stylesa oraz Setha Rollinsa. Vince McMahon idealnie wykorzystał sytuację, aby w najlepszy sposób z możliwych urozmaicić RAW. Ustalił bowiem zasadę tzw. ”dzikiej karty” dającej możliwość pojawiania się gwiazd RAW na SmackDown i odwrotnie, ale również szereg mocnych pojedynków, w tym dwa rewanże po WrestleManii 35. W konfrontacji o mistrzostwo WWE Kofi Kingston zmierzył się z Danielem Bryanem, a Roman Reigns z Drew McIntyrem. Tymczasem w starciu drużynowym rywale z Money in the Bank o mistrzostwo Universal stanęli ramię w ramię przeciwko Bobby’emu Lashley’emu oraz Baronowi Corbinowi.

W tym właśnie starciu wyszło szydło z worka. Celowo lub nie, AJ Styles wykonał Sethowi Rollinsowi fenomenal forearm, po czym opuścił arenę pozostawiając mistrza Universal skazanego na porażkę. Z pewnością zaogniło to rywalizację czyniąc ich zbliżający się pojedynek jeszcze bardziej podszytym przesłankami osobistymi. W konfrontacji o mistrzostwo WWE Kofi Kingston ponownie ukazał swoją wyższość nad Danielem Bryanem ostatecznie rozwiewając wszelkie wątpliwości, jak i marzenia Bryana o odzyskaniu tytułu. Tymczasem o rezultacie drugiej walki rewanżowej zadecydowała ingerencja Shane’a McMahona. Choć z pomocą McMahonowi przybył Elias, Shane musiał ratować się ucieczką po ataku z kolei jego oponenta z Money in the Bank, Miza.

W oficjalnie zapowiedzianych pojedynkach Lucha House Party niemalże błyskawicznie rozprawili się z lokalnymi rywalami, co powtórzyła zresztą Lacey Evans na przykładzie swojej przeciwniczki zarazem na oczach uczestniczek money in the bank ladder matchu. Tu jednak nie było happy endu, bowiem aroganckie zachowanie Lacey przykuło uwagę jej rywalki z Money in the Bank o mistrzostwo kobiet RAW Becky Lynch. Ta wściekle ruszyła na nią szybko przypominając, że to ona jest mistrzynią i Lacey nie powinna skupiać się na uczestniczkach wyścigu o kontrakt, a na pojedynku o sam tytuł. Swój udział w Money in the Bank ugruntował Ricochet pokonując Roberta Roode’a uzurpującego sobie prawo do jego miejsca w ladder matchu o walizkę. Mistrzowie tag teamów NXT Viking Raiders pokonali mistrzów drużynowych RAW Curta Hawkinsa i Zacka Rydera, a Lars Sullivan bezlitośnie ruszył na No Way Jose oraz jego imprezowiczów, nie tylko uniemożliwiając odbycie planowanego pojedynkuHhHhhhhhaegabg, ale również roznosząc go oraz jego ekipę dosłownie na strzępy.

Na SmackDown dziką kartę wykorzystał momentalnie człowiek przez długi okres zaznaczający, iż to dom, który on zbudował, AJ Styles. Podkreślił, że teraz zdominuje RAW, lecz szybko jego wypowiedź przerwał także przybywający z RAW Sami Zayn. Kolejni byli już reprezentanci błękitnego brandu w osobach mistrza WWE Kofiego Kingstona oraz jego przyjaciela  z New Day, Xaviera Woodsa. Sprzeczka, która się wywiązała doprowadziła do triple threat matchu o mistrzostwo WWE, co jedynie potwierdziło waleczność, ale również lekką naiwność Kofiego. Zupełnie inaczej miał się już przebieg, a przede wszystkim finał tej walki, gdyż Kofi ponownie udowodnił swoje mistrzostwo doskonale odnajdując się w zamieszaniu wywołanym pojawieniem Kevina Owensa i pomimo zaaplikowania mu przez Samiego Zayna trzech blue thunderbombów, zdołał zaskoczyć go trouble in paradise oraz odliczyć do trzech ponownie stając w obronie tytułu.

Choć Daniel Bryan nie poradził sobie z Kofim Kingstonem na RAW, Shane McMahon dołożył starań, aby niedawny mistrz planety dobrze poczuł się na SmackDown. Uznał, że najbardziej zasługującą drużyną na wakowane tytuły mistrzowskie tag teamów jest niedawny mistrz WWE wraz ze swoim przybocznym Erickiem Rowanem. Prawdopodobnie ceremonia wręczenia tytułów mistrzowskich przeszłaby bez przeszkód, gdyby nie bracia Uso. Jey i Jimmy podważyli decyzję Shane’a sugerując, że to oni jako utytułowani mistrzowie drużynowi błękitnego brandu powinni zmierzyć się ze wskazaną dwójką celem wyłonienia prawowitych mistrzów. Pojedynek został zatwierdzony, lecz niewiele zmienił, bowiem to Bryan i Rowan wyszli zwycięsko. Tego wieczoru odbyły się jeszcze dwa pojedynki, oba z udziałem uczestników i uczestniczek money in the bank ladder matchy. Randy Orton ugasił zapały Aliego i Andrade doprowadzając do zakończenia ich pojedynku przez dyskwalifikację, a Mandy Rose wsparta przez Sonyę Deville pokonała niespodziewanie Carmellę i Ember Moon.

NXT rozpoczął bardzo ciekawy i zarazem wyrównany pojedynek w dywizji kobiet. Doświadczona, lecz stosunkowo świeża jeszcze w NXT Mia Yim zmierzyła się z „niepokonaną” Biancą Belair. Choć skuteczność Bianki nie pozostawia złudzeń, dało się wielokrotnie zauważyć, że posiłkuje się nieprzepisowymi zagrywkami. Wręcz co chwilę przechylała szalę na swoją stronę ściągając Mię do parteru szarpnięciem za włosy, co śmiało mogłoby podziałać jeszcze lepiej w przeciwną stronę. Ostatecznie o rezultacie zadecydował moment, ale również i niedopatrzenie sędziny. Ta nie przerwała liczenia w momencie, gdy Bianca przerolowując i przypinając Mię chwyciła się dolnej liny. Cóż, zwycięstwo jest zwycięstwem. Zaskakujący finał miał również kolejny pojedynek solowy, lecz już w dywizji mężczyzn pomiędzy rozpoczynającym dopiero swoją karierę w NXT Raulem Mendozą oraz  powracającym do ringu po dłuższej przerwie spowodowanej zerwaniem ścięgna Achillesa Riddickiem Mossem. Zbyt duża pewność siebie w starciu ze sporo mniejszym rywalem, bądź brak odpowiedniego podejścia do tego pojedynku zgubił Mossa. Mendoza wykorzystując ustawienie wykonał splash z korkociągu ponad górną liną, po czym odliczył go do trzech. Walkę wieczoru stanowił tymczasem pojedynek młodego, ale świetnego technicznie oraz silnego Matta Riddle’a z liderem Undisputed Ery Adamem Colem. Choć początek starcia był bardzo wyrównany, szala z czasem zaczęła przechylać się na stronę Riddle’a. Reakcja na to ze strony frakcji Cole’a była natychmiastowa, a osobą, która zjawiła się jako pierwsza okazał się Roderick Strong. Coś jednak nie zagrało i to Riddle wykorzystał zamieszanie, aby zaskoczyć Cole’a, po czym odliczył go do trzech. Z miejsca dało się dostrzec, że wewnętrzny problem w Undisputed Erze jedynie przybrał na sile.

Mocny powrót na Main Event zaliczył Cedric Alexander. Niedawny nabytek RAW, a wcześniejszy reprezentant 205 Live pokonał przed tygodniem Casaro, aby tym razem trafić na coraz mocniej odciskającego swoje piętno w rosterze czerwonego brandu Ethana Cartera III. Kontynuując świetną serię, Cedric znalazł sposób również na EC3. Kombinacją neuralyzera i lumbar checka ogłuszył rywala kończąc kolejną walkę zwycięstwem. W drugiej konfrontacji zobaczyliśmy panie. Nikki Cross podjęła próbę udowodnienia jednej z mistrzyń tag teamowych, że w rywalizacji solowej to ona bierze górę. Tak się nie stało. Peyton Royce, nie korzystając nawet z pomocy swojej obecnej przy ringu przyjaciółki Billie Kay, połączyła serię akcji strikingwych z efektownym fisherman suplexem, w którym przytrzymała Nikki na tyle długo, aby sędzia doliczył do trzech.

WWE RAW
czwartek godzina 20:00

WWE SmackDown
piątek godzina 20:00

NXT
sobota godzina 15:00

WWE Main Event
sobota godzina 16:00

WWE tylko na Extreme!

Channels: WWE

    Related Content