Sunday Mar 10, 2019

Podsumowanie wydarzeń WWE sprzed Fastlane

Historia zatoczyła wielki krąg. Po długiej nieobecności Roman Reigns ponownie otworzył sztandarową cotygodniową galę czerwonego brandu z miejsca zaznaczając, że jego celem jest zatoczenie innego wielkiego kręgu w postaci reaktywacji The Shield. Z namówieniem Setha Rollinsa problemu nie miał, jednak Dean Ambrose okazał się orzechem zbyt trudnym do zgryzienia. Początkowo niechętny pomysłowi, nie pozostał obojętny na widok dawnych braci z frakcji atakowanych przez Barona Corbina, Drew McIntyre’a oraz Bobby’ego Lashley’ego. Zasilając ich szeregi przechylił szalę na stronę ofiar, wskutek czego role się odwróciły. Banda Corbina zmuszona została do odwrotu, a chwilę później świat WWE uświadczył widoku niewidzianego od dawna. Reigns, Rollins i Ambrose wykonali znany gest złączonych pięści sygnalizując powrót The Shield. W efekcie ustalony został pojedynek drużynowy na Fastlane, w którym obie frakcje spotkają się w oficjalnej konfrontacji.

W tych właśnie klimatach otworzyliśmy akcję na RAW, gdy w ringu spotkały się dwie trzyosobowe drużyny. Mistrz Interkontynentalny Finn Balor w teamie z Kurtem Angle i Braunem Strowmanem zmierzyli się z Baronem Corbinem, Drew McIntyrem oraz Bobbym Lashley’m. Kto by pomyślał, że wpływ na rezultat może mieć, drobny w porównaniu do całej reszty, Lio Rush. Ingerując w walkę otworzył Lashley’emu furtkę do przypięcia Balora. Na życzenie Heavy Machinery odbył się również tag teamowy gauntlet match, w którym utarli nosa wszystkim trzem szyderczym względem Otisa drużynom. W pierwszym rozdaniu pokonali B-Team, następnie wyeliminowali Ascension, aby na koniec rozprawić się z Curtem Hawkinsem i Zackiem Ryderem. Nie można również nie wspomnieć o obronie tytułów mistrzowskich tag teamów RAW przez Revival przeciwko Aleisterowi Blackowi i Ricochetowi, w który szybko włączyli się Chad Gable i Bobby Roode doprowadzając do dyskwalifikacji. W efekcie trzy składy spotkają się na Fastlane, aby wyłonić prawowitych mistrzów drużynowych czerwonego brandu.

W pozostałych starciach Natalya, pomimo obecności przy ringu Liv Morgan i Sary Logan, pokonała Ruby Riott, a Elias zwyciężył z Deanem Ambrosem, co poniekąd przyczyniło się do wcześniej wspomnianych wydarzeń z udziałem The Shield. Świat WWE dowiedział się u ust Stephanie McMahon, iż wskutek zeszłotygodniowego zachowania Rondy Rousey, Charlotte zmierzy się na Fastlane o tytuł z Becky Lynch, jednak Stephanie chyba najwyraźniej nadinterpretowała zachowanie Rondy, gdyż ta wściekła powróciła zaznaczając, że pozostawienie tytułu wcale nie oznaczało jego zrzeknięcia się. W rezultacie Becky faktycznie zmierzy się z Charlotte Flair na Fastlane, a jeśli wygra, dołączy do Rondy i Charlotte na WrestleManii, aby wziąć udział w wyścigu o mistrzostwo kobiet czerwonego brandu. Prawdopodobnie także tam skrzyżują się drogi Batisty oraz Triple H’a, którego  ten sprowokował atakując teoretycznie bezbronnego Hall of Famera WWE Rica Flaira tuż przed celebracją jego 70. urodzin podczas zeszłotygodniowego RAW.  Triple H domaga się konfrontacji z dawnym kamratem z Evolution.

SmackDown otworzył mistrz WWE Daniel Bryan z miejsca nawiązujący do sytuacji związanej z obroną tytułu na Fastlane. Kofi Kingston zastąpiony został przez prezesa WWE nieobecnym niemalże od roku Kevinem Owensem. Dla Bryana to chyba nie miało znaczenia, gdyż z Kofiego szybko zmienił temat na Owensa wytykając jego wady. Pretendent nie pozostał obojętny na jadowite słowa mistrza i szybko dołączył do niego w ringu nie zważając na obecność Rowana. Mało tego. Podczas wymiany zdań zaatakował olbrzyma doprowadzając do ustalenia między nimi pojedynku stanowiącego zarazem walkę wieczoru SmackDown. Jej rezultat nie miał jednak znaczenia ani dla Rowana, ani tym bardziej Bryana, gdyż ten zaatakował  Owensa za ringiem doprowadzając do dyskwalifikacji swojego przybocznego. Wiadomość wysłana zostałaby boleśnie, gdyby nie interwencja Mustafy Aliego. Ten wstawił się za Owensem zmuszając agresorów do wycofania się. Czyżby planował stanąć w narożniku Owensa także na Fastlane? Przekonamy się.

Przedsmak Fastlane poczuliśmy w starciu reprezentantów rywalizujących tag teamów o mistrzostwo drużynowe SmackDown. Miz pokonał w nim Jeya Uso, lecz czy przełoży się to na rezultat ich bitwa o złoto na ostatniej dużej gali WWE przed WrestleManią? Otwarte wyzwanie dotyczące obrony mistrzostwa Stanów Zjednoczonych ponownie rzucił R-Truth. Na nie błyskawicznie nie tylko zareagował Samoa Joe, ale także obaj jego zeszłotygodniowi rywale, Rey Mysterio i Andrade „Cien” Almas. W rezultacie doszło do Fatal 4 Wayu, a z niego z kolei zwycięsko wyszedł Joe po raz pierwszy wznosząc ponad głowę tytuł mistrzowski jednego z głównych brandów. Świetnie ponownie spisali się Ricochet i Aleister Black pokonując Sheamusa i Cesaro. Przed nimi kolejna szansa na mistrzostwo tag teamowe RAW, a zwycięstwo to stanowi głośny sygnał, iż rywale powinni się ich obawiać. Identycznie było w przypadku pretendentki do mistrzostwa kobiet SmackDown. Mandy Rose stosunkowo szybko rozprawiła się z Naomi, w czym pomogła jej przyjaciółka Sonya Deville.

W Full Sail zapanował klimat corocznego już turnieju tag teamowego imienia Dusty’ego Rhodesa, którego zwycięzcy tym razem zyskają miano pretendentów do mistrzostwa drużynowego NXT i zmierzą się z War Raiders podczas Takeover: New York. W pierwszym starciu świętujący sukcesy na RAW i SmackDown, Ricochet i Aleister Black, trafili na Europejczyków, Niemca i Włocha. Choć to pierwszy duet był pewnym faworytem, bardzo niewiele zabrakło, aby to właśnie Marcel Barthel i Fabian Aichner wyszli zwycięsko. O rezultacie zadecydował jednak Black aplikując błyskawicznie z kontry black mass i odliczając Aichnera do trzech. W kolejnej konfrontacji Forgotten Sons odprawili za kulisy pokonanego Oney’ego Lorcana i Danny’ego Burcha, aby za chwilę dowiedzieć się, z kim zmierzą się w drugiej rundzie. Tym kimś okazali się Anglicy z Moustache Mountain pokonujący faworytów tego starcia, Street Profits. W ostatnim pojedynku kontrowersyjna Undisputed Era zmierzyła się z nie mniej kontrowersyjnym teamem w  osobach mistrza NXT Tommaso Ciampy oraz niedawnego mistrza Ameryki Północnej Johnny’ego Gargano, zwanymi dawniej jak i już obecnie #DIY. Tego wieczoru Ciampa i Gargano udowodnili, że pomimo fatalnego okresu dla ich relacji, nadal są w stanie pokonywać najlepszych. Efektownym meeting in the middle wykończyli Kyle’a O’Reilly’ego, któremu jego tag team partner mógł jedynie pomóc opuścić ring. Tym samym para ta w drugiej rundzie trafi na Ricocheta i Aleistera Blacka, co jakoby zapowiadało przedwczesny finał.

Na wysokości zadania stanął EC3 pokonując Apollo Crewsa na wstępie Main Event. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że przed tygodniem to Carter musiał pogodzić się z porażką. Była ona dość zaskakująca z jednego istotnego względu. EC3 kilka tygodni temu zwyciężył z bardzo mocnym rywalem w osobie Deana Ambrose’a, czyli bezsprzecznie topową gwiazdą czerwonego brandu. Zwycięstwo z Crewsem ukazało, że być może miał przed tygodniem gorszy dzień. Tego wieczoru po raz kolejny zobaczyliśmy w ringu Main Event Jindera Mahala z jego świtą i po raz kolejny cała trójka musiała opuścić arenę jako pokonana po tym, jak Kalisto wykonał solidę del sol i robiąc zmianę z Lince Dorado, umożliwił mu wykonanie efektownego shooting star press oraz przypięcie Sunila Singha. Samozwańczy „nowoczesny maharadża” nie ma w ostatnim okresie powodów do radości.

WWE RAW
czwartek godzina 20:00

WWE SmackDown
piątek godzina 20:00

NXT
sobota godzina 15:00

WWE Main Event
sobota godzina 16:00

WWE tylko na Extreme!

Channels: WWE

    Related Content