Monday Jun 04, 2018

Podsumowanie najnowszych wydarzeń WWE

RAW rozpoczął Braun Strowman głośno zapowiadając swoje zwycięstwo ladder matchu Money in the Bank. To z kolei nie pozostało obojętne dla jego zeszłotygodniowego przeciwnika i zarazem wcześniejszego tag team partnera Finna Balora. Chcąc poprawić swój wizerunek w oczach świata WWE spoliczkował olbrzyma po środku ringu. Wściekły Strowman prawdopodobnie zmiażdżyłby go „tymi rękami”, lecz szybko zareagował generalny menadżer Kurt Angle. On z kolei ustalił im rewanż. Nie da się ukryć, że dominacja ponownie była po stronie Brauna, lecz Balor skutecznie rozpracował go znajdując drogę do zwycięstwa, jednak przy próbie wykonania trzeciej kudagry zaatakowany został przez Owensa. Jak się okazało, nie Balor był celem, a właśnie Strowman, na którego ruszył z drabiną Owens. Natychmiastowa reakcja zmusiła go do odwrotu, a wściekły Braun podążył w kierunku zaplecza.

Wskutek zaistniałych wydarzeń Owens postanowił opuścić obiekt, jednak zatrzymany został przez Kurta Angle, a ten ustalił mu pojedynek z innym uczestnikiem wyścigu po Money in the Bank, Bobbym Roodem. Co prawda udało my się wyjść z niego zwycięsko, jednak szybko przypomniał mu o sobie Strowman ruszając na niego. Zamieszanie skończyło się running powerslamem nie tylko dla Owensa, ale także i Roode’a, któremu wydawało się, że Brauna Strowmana można potraktować jako potencjalnego sojusznika. Sęk w tym, że olbrzym również weźmie udział w Money in the Bank, co oznacza, że przyjaciół z pewnością szukać nie będzie.

W pozostałych starciach Seth Rollins sprowokowany atakiem stalowym krzesłem przez Jindera Mahala w walce o mistrzostwo Interkontynentalne postanowił mu się odpłacić ze świadomością, że jeśli przegra przez dyskwalifikację, tytułu nie utraci. W konfrontacji tag teamowej Deleter of Worlds pokonali Ascension nie pozostawiając najmniejszych złudzeń, że to oni są dominującą drużyną. Drew McIntyre wzorem Dolpha Zigglera pokonał Chada Gable’a, co raczej nie stanowiło większego zaskoczenia biorąc pod uwagę ich gabaryty i różnice w doświadczeniu ringowym. Sasha Banks trafiła do Money in the Bank wygrywając siedmioosobowy gauntlet match. Sami Zayn tymczasem upokorzył się po raz kolejny próbując wdać w dyskusję z Bobbym Lashleym. Ten z kolei jasno dał mu do zrozumienia, że ich walka na Money in the Bank należeć będzie do niego.

Wstępnie walkę wieczoru SmackDown stanowić miał pojedynek pomiędzy Danielem Bryanem i Samoa Joe o ostatnie wolne miejsce w ladder matchu Money in the Bank mężczyzn. Nadgorliwość obu doprowadziła do sytuacji, w której przypomniał o sobie rzekomo kontuzjowany Big Cass. Zjawiając się o kuli jasno dał do zrozumienia, że nie zamierza rezygnować z szansy wzięcia udziału w wyścigu po intratny tytuł. Zaatakował obu informując, że jest gotowy do walki. Decyzją generalnej menadżer Paige zobaczyliśmy triple threat match, z którego zwycięsko wyszedł Joe wciągając  w anaconda clutch Bryana skoncentrowanego na wykończeniu Cassa. Można zastanawiać się, czy fakt wmieszania się go w ich walkę doprowadził do takiego rezultatu, czy nie, lecz faktem jest, że to właśnie Samoa Joe jako ostatni dołączył do wyścigu po walizkę.

Shinsuke Nakamura pokonał Tye’a Dillingera wykorzystując go przy okazji, by wysłać głośną i dobitną wiadomość swojemu rywalowi z Money in the Bank. Ten jednak niewiele sobie z tego zrobił zaznaczając w wywiadzie, że może mieć problemy z nieprzewidywalnym i groźnym przeciwnikiem, lecz to on na koniec wzniesie tytuł ponad głowę. W dywizji tag teamowej The New Day wspaniale rozpracowali Miza i jego kompanów z The Bar odnosząc efektowne zwycięstwo big endingiem w wykonaniu Big E’ego. W dywizji kobiet natomiast Asuka rozprawiła się z Mandy Rose mimo faktu, że ta wsparta została na starcie przez swoją przyjaciółkę Sonyę Deville. Na koniec warto wspomnieć o podwójnej porażce Lany, która nie tylko przegrała taneczny pojedynek, ale także musiała ratować się ucieczką po próbie ataku na Naomi. Sygnał, że te dwie frakcje mogą w najbliższej przyszłości zmierzyć się w mieszanym starciu tag teamowym, co wcale nie byłoby niczym złym.

NXT rozpoczął Aleister Black chcąc wypowiedzieć się na temat obrony tytułu mistrzowskiego podczas Takeover: Chicago II, jednak szybko przerwał mu zdesperowany Lars Sullivan. Podkreślił, że innego pretendenta poza nim nie ma. Dokonał tego tak dobitnie, że Black pozostawiony został w ringu nieprzytomny i nakryty swoim trofeum. Czy uda się to powtórzyć Sullivanowi na najbliższym dużym wydarzeniu NXT? Przekonamy się. Do akcji powrócili War Raiders. Ich walkę można wyłącznie nazwać grą do jednej bramki. Zdewastowali rywali udowadniając, że dywizja tag teamowa ma się kogo obawiać. Tymczasem w starciu na standardowych zasadach EC3 pokonał efektownie Fabiana Aichnera, a Ricochet rozprawił się z Chrisem Dijakiem. Wisienką na torcie miała być walka o mistrzostwo kobiet, lecz pojedynek stanowił wyłącznie pretekst dla Shayny Baszler, by na przykładzie Dakoty Kai pokazać, że nie ma sobie równych. Sytuację wykorzystała Nikki Cross, lecz tak naprawdę całe zamieszanie skończyło się jedną wielką kontrowersją. Wyzwała do walki Shaynę, na co zgody nie dało się zauważyć, a Dakotę potraktowała jako arbitra. Czy jedna akcja i szybkie odklepanie uczyniło Nikki Cross mistrzynią? Można wątpić.

Sporym zaskoczeniem okazało się zwycięstwo Tony’ego Nese’a nad byłym mistrzem kategorii półciężkiej Akirą Tozawą. Nese słynie z samouwielbienia oraz narcystycznego zachowania, więc wydawać się mogło, że jednak to Tozawa udowodni, dlaczego on był posiadaczem tytułu. Nese dostrzegł jednak słabość nieprzytomnego rywala i dokończył dzieła atakując kolanem z rozbiegu. W drugiej walce doszło to konfrontacji dwóch także wyrównanych rywali. Mojo Rawley zmierzył się z No Way Jose i zagadką było, który z nich wyjdzie zwycięsko. Dwa tygodnie temu Mojo pokonał Chada Gable’a, lecz przegrał tydzień później z Apollo Crewsem. No Way Jose to natomiast nowa gwiazda czerwonego brandu, która chce udowodnić światu WWE, że jest w stanie dużo osiągnąć. Okazało się, że bogatsze doświadczenie Mojo w ringu głównego brandu wzięło górę.

WWE RAW
czwartek godzina 20:00

WWE SmackDown
piątek godzina 20:00

NXT
sobota godzina 15:00

WWE Main Event
sobota godzina 16:00

WWE tylko na Extreme!

Channels: WWE

    Related Content