Friday Jun 16, 2017

Czy Marcin Tybura jako pierwszy Polak pokona mistrza UFC?

Marcin Tybura stanie jutro przed największym wyzwaniem w swojej karierze. Polski zawodnik wagi ciężkiej   zaczął karierę 6 lat temu i stoczył do tej pory 17 pojedynków. Pełnoletność liczby starć przyjdzie mu świętować z byłym mistrzem UFC w wadze ciężkiej, Andriejem Arłouskim.

Uniejowianin rozpoczął przygodę z UFC od małego potknięcia w postaci nieznacznie przegranego boju z Timothym Johnsonem na UFC Fight Night w Zagrzebiu. Po tym niezbyt udanym początku było już tylko lepiej. W sierpniu zeszłego roku „Tybur” stanął naprzeciw Viktora Pesty i znokautował naszego sąsiada z południa widowiskowym kopnięciem, które było uznane za jedno z najlepszych nokautów zeszłego roku. Następnie Polakowi odwołano szerego pojedynków.

Potem przyszedł czas na walkę z Luisem Henrique Barbosą de Oliveirą. Brazylijczyk robił co mógł, żeby utrzymać starcie pod siatką i tam atakować, ale 31-latek znad Wisły skutecznie kontrował przeciwnika i neautralizował ataki, a sędzia co rusz rozdzielał zawodników. W trzeciej odsłonie Tybura ruszył mocniej do ataku i na minutę przed końcem walki zdołał zasypać rywala gradem uderzeń zza pleców. Tym samym Polak zanotował drugą wygraną przez nokaut w UFC.

Arłouski to najlepsze nazwisko, z jakim kiedykolwiek mierzył się jakikolwiek Polak w UFC

Na singapurskiej gali Tybura stanie naprzeciw żyjącej legendy MMA. Jak to często z żyjącymi legendami bywa, Andriej Arłouski jest już bliżej końca kariery niż jej początku, a seria 4 porażek z rzędu mówi sama za siebie. Nie dziwi zatem, że zawodnik S4 Fight Club jest zdecydowaym faworytem przed pojedynkiem z Białorusinem. Mimo wszystkich przywar „Pitbulla” trzeba pamiętać jednak o dwóch rzeczach. Jest to wciąż jeden z najlepszych bokserów w wadze ciężkiej, dlatego też Marcin będzie musiał być niezwykle uważny, by nie dać się wypunktować doświadczonemy 38-latkowi. Po drugie Arłouski to znakomite nazwisko do zapisania sobie w rekordzie i wejścia na salony królewskiej kategorii wagowej.

Można śmiało powiedzieć, że Arłouski to najlepsze nazwisko, z jakim kiedykolwiek mierzył się jakikolwiek Polak w UFC. Tym bardziej przed Tyburą stoi olbrzymia szansa. A droga do zwycięstwa jest bardzo prosta. Marcin musi po porstu pokazać to, co potrafi najlepiej. Jeśli w stójce uda mu się unikać serii ciosów przeciwnika i samemu zaatakować firmowymi kopnieciami lub ciosami podbródkowymi, to istnieje duża szansa, że „Pitbull” po raz 11 zapozna się z deskami. Również w parterze Tybura powienien mieć olbrzymią przewagę i sprowadzenia oraz kontrola starcia na ziemi wydaje się najlepszym pomysłem.

Co prawda Joanna Jędrzejczyk jako pierwsza Polka w UFC mierzyła się już z mistrzynią tej organizacji, kiedy odberała pas wagi słomkowej Carli Esparzie, ale Marcin Tybura ma szansę jako pieerwszy Polak stanąć naprzeciw byłego mistrza w oktagonie i go pokonać. Większej motywacji chyba nie potrzebuje.

Dominik Durniat

Oglądaj UFC Fight Night: Holm vs. Correia na żywo o 14:00 w sobotę tylko w Extreme Sports Channel!

Channels: UFC

Please log in to post a comment.