Monday Apr 06, 2020

Podsumowanie wydarzeń WWE tuż sprzed WrestleManii 36

Pierwsze na SmackDown pojawiły się przyjaciółki, ale zarazem rywalki z WrestleManii. Mistrzyni kobiet błękitnego brandu Bayley stanie w obronie tytułu przeciwko czterem innym uczestniczkom eliminacyjnego fatal 5 wayu. Oprócz niej i Sashy w ringu pojawi się Naomi, Lacey Evans oraz Tamina. Wszystkie spotkały się w kwadratowym pierścieniu wysyłając sobie wiadomość, ale także wdając się w niemałą rozróbę rozpętaną przez Taminę. Jasno dało się dostrzec pewne obozy, jednak na WrestleManii tak naprawdę wydarzyć się będzie mogło absolutnie wszystko. Chwilę po tym wydarzeniu byliśmy świadkami niemałej niespodzianki, gdy Drew Gulak zmierzył się z Shinsuke Nakamurą o możliwość walki Daniela Bryana z Samim Zaynem o mistrzostwo Interkontynentalne. Ku zaskoczeniu bodajże wszystkich, Gulak znalazł sposób na niezwykle skutecznego Japończyka ostatecznie odliczając go do trzech w efektownym wymostkowaniu. W zaistniałej sytuacji Zayn nie ma wyboru. Na WrestleManii położy na szali swój prestiżowy tytuł w starciu z Danielem Bryanem.

Równie sporym zaskoczeniem okazało się zwycięstwo Alexy Bliss z Asuką. W sumie nie wiadomo, jak zakończyłoby się to starcie, gdyby przy ringu znalazła się Kaii Sane, jednak obecna w loży komentatorskiej Nikki Cross także pozostała bierna, wskutek czego w żadnym stopniu nie miała wpływu na wynik. Wygląda na to, że Alexa i Nikki zmierzą się na WrestleManii z Kabuki Warriors o mistrzostwo tag teamowe kobiet WWE. Na koniec stawką było miano pretendentów do tytułów mistrzowskich tag teamów SmackDown. Zmierzyły się o nie dwa utytułowane duety. Siedmiokrotni mistrzowie The New Day oraz sześciokrotni posiadacze tytułów drużynowych bracia Uso. O rezultacie zadecydowali po części ich przeciwnicy, ale także i zarząd. Miz i Morrison bezpardonowo zaatakowali walczących doprowadzając do dyskwalifikacji. W efekcie dowiedzieli się, że na WrestleManii zmierzą się jednocześnie z obydwoma teamami, a do tego w ladder matchu! Najlepsze określenie zaistniałej sytuacji? Wpadli z deszczu pod rynnę.

Ostatnie przed WrestleManią RAW wykorzystał Undertaker, aby już na wstępie wysłać wiadomość swojemu rywalowi AJ Stylesowi. Zmarły w tym przypadku może czuć się podwójnie pewnie, bowiem nie tylko będzie to „najwspanialsza scena ze wszystkich”, na której w swojej karierze pokonał aż dwudziestu czterech przeciwników ulegając zaledwie dwóm, Brockowi Lesnarowi i Romanowi Reignsowi, ale także stoczą starcie na cmentarzu, co jak na ironię zaproponował sam Styles. Czego więc możemy oczekiwać przy tej okazji? Na odpowiedź czekamy z niecierpliwością, a padnie ona już w środę o 20:00 na Extreme. Głos zabrał także przeciwnik Randy’ego Ortona w last man standing, Edge. W tym przypadku nie ma wątpliwości, iż jest to starcie najmocniej podszyte przesłankami osobistymi. Orton wyeliminował z zaskoczenia swojego dawnego tag team partnera w momencie dla niego najistotniejszym, gdy zadecydował powrócić do rywalizacji po, jak się wydawało, ostatecznym rozbracie z ringiem spowodowanym groźną kontuzją. Dodatkowo zaatakował fizycznie jego żonę Beth Phoenix aplikując jej RKO. Zapowiada się bardzo brutalny pojedynek, którego zwycięzcą zostanie ostatni na nogach. Mistrz WWE Brock Lesnar także nie omieszkał przekazać wiadomości swojemu rywalowi, jednak już ustami adwokata Paula Heymana, co czeka go na WrestleManii. Czy i tym razem dotrzyma słowa? Czy może jednak Drew McIntyre przygotuje plan eliminacji Bestii wzorem tego, co zgotował mu podczas Royal Rumble?

Mniej szczęścia miała natomiast mistrzyni kobiet RAW Becky Lynch. Ona także zdecydowała się wysłać wiadomość Shaynie Baszler, jednak odbiorca zamiast pokwitować list, zjawił się osobiście atakując zza pleców. Było to brutalne i bolesne dla Irlandki spotkanie, a zakładany plan wziął w łeb. Teraz to pretendentka pojawi się na WrestleManii z psychologiczną przewagą i to z kilku względów. Za Becky tymczasem przemawia broniony od roku tytuł mistrzowski. Co ostatecznie przeważy? W oficjalnych już pojedynkach zobaczyliśmy kilka urozmaiconych starć, wśród których w sześcioosobowej bitwie tag teamowej Street Profits wsparci przez Kevina Owensa zmierzyli się z Sethem Rollinsem, Angelem Garzą oraz Austinem Theorym wprowadzonym przez Zelinę Vegę za kontuzjowanego mistrza Stanów Zjednoczonych Andrade. W efekcie Theory zawalczy także w parze z Garzą ze Street Profits o tytuły mistrzowskie na WrestleManii. Na RAW tymczasem całej trójce zabrakło szczęścia. Kevin Owens, mocnym stunnerem, ogłuszył Garzę odliczając do trzech. Nie miał jednak możliwości uczczeniać triumfu, bowiem z miejsca otrzymał od Setha Rollinsa ogłuszający curb stomp stanowiący sygnał, iż to samo czeka go podczas ich konfrontacji na WrestleManii. Podobny sygnał kosztem Kayden Karter wysłała Alexie Bliss Asuka. Co prawda, na ostatnim SmackDown Alexa pokonała ją „fair’n’square”, jednak przed nimi walka o mistrzostwo tag teamowe kobiet WWE, w którego obronie staną Kabuki Warriors przeciwko Alexie Bliss i Nikki Cross. Błyskawicznie z rywalem rozprawił się Aleister Black. Pozwalając Jasonowi Cade’owi wyjść z inicjatywą, czekał na jego błąd. Raz jednak nie przewidział, co może zrobić rywal i przypłacił to silnym kopem w głowę. Dla Aleistera był to zapalnik. Momentalny black mass dał mu szybkie zwycięstwo.

Pierwsi w ringu NXT pojawili się Velveteen Dream oraz reprezentant Undisputed Ery Bobby Fish. Zazwyczaj w takich przypadkach frakcja Adama Cole’a zjawia się w komplecie, jednak tym razem było nieco inaczej i Fish pozostał zdany wyłącznie na siebie. Dzięki temu Dream mógł skoncentrować się wyłącznie na swoim rywalu, co efektownie zamienił w zwycięstwo wysyłając zarazem wiadomość całej Erze. Spora niespodzianka miała miejsce w dywizji kobiet, a dokładnie w 6 women gauntlet matchu o miejsce w wyścigu po miano pretendentki do tytułu. Jak to bywa w tego rodzaju pojedynkach, najbardziej pod górkę mają ci pojawiający się jako pierwsi w kwadratowym pierścieniu. W tym przypadku była to Shotzi Blackheart oraz Deonna Purrazzo. Gdy Purrazzo została wyeliminowana, jej miejsce zajęła waleczna Chinka Xia Li. Szanse Shotzi topniały z akcji na akcję, jednak wtedy zaskoczyła rywalkę przemyślnym submissionem o nazwie cattle mutilation zmuszając do poddania. Kolejna była Aliyah. Ona także nie zdołała wykorzystać ogromnej przewagi spowodowanej zmęczeniem rywalki. Shotzi ją również wykończyła submissionem, ale tym razem romero stretch dragon sleeperem. Następna do gry weszła Kayden Carter. Sposobem na nią był dla odmiany senton z narożnika, po którym Carter odliczona została do trzech. Wspomniana niespodzianka, bowiem pokonanie czterech rywalek to naprawdę spory wyczyn, byłaby jeszcze większa, gdyby Shotzi poradziła sobie także z Dakotą Kai. Ta jednak nie tylko zjawiła się jako ostatnia uczestniczka, ale także mając u boku potężną Raquel Gonzalez. Nie wykluczone, że i z nią uporałaby się Blackheart, gdyby nie atak ze strony Gonzalez, którego dopuściła się pod nieuwagę sędziego. To przerosło siły Shotzi i chwilę później Dakota Kai mogła cieszyć się ze zwycięstwa, a co za tym udziału w ladder matchu o miano pretendentki do tytułu mistrzowskiego kobiet NXT.  Walkę wieczoru stanowił natomiast triple threat match o mistrzostwo Ameryki Północnej, w którego obronie stanął Keith Lee przeciwko Dominikovi Dijakovicowi oraz Damianowi Priestowi. W sumie każdy z nich znalazł się w sytuacji podbramkowej, jednak o rezultacie zadecydowało wniesienie do gry broni przez Damiana Priesta. Ten ruszając na Dijakovica trafił tak niefortunnie, że sam się nią znokautował, a to wykorzystał Lee najpierw pozbywają cię go z ringu, a następnie ruszając na Dijakovica z mocnym ground zero, którym zakończył pojedynek. 

Akcję w Main Event rozpoczęła konfrontacja tag teamowa sporych kontrastów. Zmierzyli się bowiem ze sobą „najlepsi na świecie” z tymi znajdującymi się bodajże na najniższej półce w rankingu drużynowim WWE. Porównanie to jednak okazało się zgubne. The O.C. podjęli wyzwanie adeptów z NXT o nazwie Ever-Rise. Mimo to, Chase Parker i Matt Martel nie tylko przetrwali ostre ataki, ale także kilkukrotnie kompletnie zaskoczyli swoich rywali. Kiedy sytuacja ze złej stała się beznadziejna, Karl Anderson i Luke Gallows wzięli się w garść i postawili kropkę nad przysłowiowym „i”. Wykonując magic killera, zakończyli pojedynek zwycięstwem pozbywając się chwilę wcześniej Mattela, a następnie przypinając Parkera. Tymczasem w kolejnym starciu zobaczyliśmy bardzo wyrównany pojedynek na standardowych zasadach pomiędzy Cedric’iem Alexandrrem i Fabienem Aichnerem. Cedrica z pewnością uratował fakt, że rywal pojawił się osamotniony, więc jakakolwiek ingerencja ze strony Imperium była wykluczona. Mimo to, Aichner wielokrotnie mocno zagroził Alexandrowi zarówno siłą, jak i szybkością. Finał należał jednak do byłego mistrza kategorii półciężkiej, który wykonując odbicie od lin, wybił się z rąk i wyprowadzając silne enzuigiri ogłuszył rywala. Mocne starcie zakończone ostatecznie zwycięstwem Cedrica Alexandra.

WWE SmackDown
wtorek godzina 21:00

WWE WrestleMania 36
środa godzina 20:00

WWE RAW
czwartek godzina 20:00

NXT
sobota godzina 15:00

WWE Main Event
sobota godzina 16:00

WWE tylko na Extreme!

Channels: Extreme.com

    Related Content